Archiwum autora: annam

Przeprosiny; Analiza Transakcyjna podstawowej wymiany, Claude Steiner (2001)

Jedną z najważniejszych i jednocześnie najtrudniejszych opcji transakcyjnych, jakich uczy się podczas Treningu Umiejętności Emocjonalnych jest Transakcja Przeprosin. Jej analiza systematyczna składa się z elementów stanowiących kompletną transakcję przeprosin wraz z przykładami. Artykuł ten służy również jako przykład tego, co autor uważa za właściwą analizę transakcyjną, działalność opartą na teorii Analizy Transakcyjnej.

Kiedy w codziennym życiu jedna osoba rani drugą w większym lub mniejszym stopniu, prawie zawsze poprzez stosowanie jakiejś formy przemocy-psychicznej lub fizycznej, subtelnej lub prymitywnej, przeprosiny, jeśli to konieczne, wraz z zadośćuczynieniem, są potężną transakcją, która przywraca spokój umysłu i działa kojąco na wszystkie zaangażowane strony.

Obecnie daje się zauważyć ogromne zainteresowanie przeprosinami. Od wysokich urzędników, lub całych rządów przepraszających swoich obywateli lub inne państwa, aż po zwykłe, codzienne przeprosiny w domu, na ulicy i w pracy. Większość z nich nie jest brana na poważnie, ponieważ zwykle brakuje im szczerości i nie niosą za sobą żadnego zadośćuczynienia. Powstaje więc pytanie: Co czyni przeprosiny poważnymi i efektywnymi?

Przeprosiny i zadośćuczynienie są tak stare jak sama wina. W religii Żydowskiej ustanowiony jest coroczny tygodniowy okres rachunku sumienia, pokuty i zadośćuczynienia. Katolicyzm uważa przeprosiny i Boże przebaczenie za główny aspekt swojego katechizmu. AA, w swoim 12-krokowym programie wychodzenia z nałogu, cały jeden krok poświęciło przeprosinom oraz zadośćuczynieniu. W każdym przypadku sprowadza się to jednak do rytuałów, które przynoszą spokój wewnętrzny prawdopodobnie tylko osobie winnej i rzadko powodują naprawienie wyrządzonych krzywd.

Przeprosiny są zwykle kojarzone z winą. Słowo „wina” może odnosić się do osądu, tak jak w stwierdzeniu: Oskarżony jest winny!”, lub też do uczucia. Jako uczucie, wina jest postrzegana jako stosunkowo bezużyteczna, ponieważ niekoniecznie prowadzi do jakichkolwiek pozytywnych rezultatów. Strukturalnie, wina jest prawdopodobnie emocją Zaadaptowanego Dziecka odpowiadającego na oskarżenia Krytycznego Rodzica. Wina jest postrzegana jako nieefektywna, ponieważ jest mało prawdopodobne, że Zaadaptowane Dziecko, czując się winne i nie OK, doprowadzi do jakichś istotnych zmian, lub szczerego zadośćuczynienia. Przebaczenie winnemu dziecku nie zawsze jest też oczyszczającym przeżyciem.

Wina nie jest jednak jedynym powodem, dla którego przepraszamy. Żal, emocja zbliżona bardziej do smutku, niż od winy, połączony z uświadomieniem sobie odpowiedzialności, jaką ponosimy za cierpienie innej osoby, z dużo większym prawdopodobieństwem doprowadzi do zmiany zachowania i zadośćuczynienia, których rezultatem może być prawdziwe przebaczenie. W przeciwieństwie do winy, która sprawia, że ludzie przyjmują pozycje defensywną i nie chcą przepraszać, żal motywuje osobę w przeciwnym kierunku: przeprosin i naprawienia sytuacji. Najbardziej efektywne przeprosiny stanowią smutek i żal wyrażane przez Naturalne Dziecko połączone z zadośćuczynieniem Dorosłego.

Patrząc na to rozróżnienie pomiędzy winą i żalem z punktu widzenia skryptów życiowych, wina towarzyszy antyskryptowi, następującemu po odegraniu „skryptu złego uczynku”, w którym popularne są następujące gry „Nieudacznik,” „Pijany i Dumny”, „Kopnij mnie” oraz inne agresywne gry. Żal natomiast, stanowi pierwszy krok do zmiany skryptu i nie powtarzania krzywdzącego zachowania.

Powstaje pytanie jak pomóc osobie zastąpić poczucie winy uczuciem żalu. Podstawą żalu jest świadomość dyskomfortu lub bólu, który sprawiliśmy drugiej osobie. Innymi słowy, wymaga to empatii, lub zdolności wczucia się w sytuację ofiary naszego zachowania. Zachęcanie osoby, aby przeniosła swą uwagę z poczucia winy na uczucia smutku, rozczarowania, beznadziei lub bólu, które przeżywa druga osoba, zwykle stanowi skuteczny sposób na osiągnięcie pożądanej zmiany.

Bez wątpienia przebaczenie i zadośćuczynienie odgrywają ważną rolę w relacjach społecznych. Kiedy są one brane poważnie, oznaczają zrozumienie faktu, że ludzie rzeczywiście krzywdzą siebie nawzajem, że krzywdząc innych są odpowiedzialni za swoje zachowanie, że mogą naprawić swoje postępowanie przeprosinami i zadośćuczynieniem, oraz, że jeśli są przez kogoś pokrzywdzeni mogą oczekiwać przeprosin i zadośćuczynienia i że nie zawsze prowadzą one do przebaczenia.

Niestety, w dzisiejszych czasach, przeprosiny jako metoda tworzenia harmonii między ludźmi są traktowane podejrzliwie. Prawdopodobnie jako reakcja na dawniejsze, zdominowane przez winę, czasy, powstało potężne ograniczenie kulturowe, mówiące, że ludzie nie mogą być odpowiedzialni za siebie nawzajem i za swoje uczucia, oraz, że przeprosiny są nieistotne i staromodne. Ten pogląd był promowany przez ruch potencjału ludzkiego i nieświadomie, jak myślę, wypromowany i wspierany przez Fritza Persla w jego modlitwie:

Ja robię swoje i ty rób swoje

Nie żyję na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania

A ty nie żyjesz po to, aby spełniać moje oczekiwania.

Ty jesteś tobą, a ja jestem mną.

Jeśli przez przypadek się spotkamy, jest to piękne

Jeśli nie, nic się na to nie poradzi.

Aby być w stanie popierać poglądy wyrażone w tej pracy, musimy ponownie zastanowić się nad stwierdzeniem, że nie jesteśmy w żaden sposób odpowiedzialni za to, co czują inni ludzie, i rozważyć możliwość tego, iż jednak jesteśmy zaangażowani, i tym samym odpowiedzialni za stany emocjonalne innych, tak jak oni za nasze. W przeciwnym przypadku, po co przepraszać kiedy przestraszymy, zasmucimy lub zezłościmy innych?

Niektórzy twierdzą, że przebaczenie jednostronne, czy tzw. nadstawienie drugiego policzka, bez potrzeby przeprosin, jest bardziej oświeconym podejściem. Inni mogą uważać ten artykuł za pracę z wiktymologii, ostatecznie przemawiającą za zachowaniem związanym z grami. W obydwu tych stwierdzeniach jest ziarno prawdy. Prawdą jest, że niektórzy potrafią wybaczać bezwarunkowo; większość nas jednak nie potrafi wyzbyć się swojego ego do tego stopnia, i jeśli zostaniemy skrzywdzeni potrzebujemy jakiejś formy sprawiedliwości i zadośćuczynienia. Faktem jest też, że są ludzie, którzy chętnie przyjmują a nawet szukają roli Ofiary w Trójkącie Dramatycznym i w żadnym stopniu nie zasługują na przeprosiny, lecz są również tacy, którzy naprawdę padają ofiarą nadużyć innych.

Do rozwijania i podtrzymywania większości związków niezbędne jest ciągłe naprawianie błędów, jakie popełniamy. Jako ludzie jesteśmy omylni i czasami poddajemy się naszej ciemnej stronie. Jeśli nie naprawiamy tych błędów, kumulują się one i mogą zepsuć a nawet zabić najlepszy związek. Kompletne przeprosiny są transakcją stanowiącą uzdrawiające doświadczenie.

Przeprosiny, jak każda transakcja, składają się z dwóch części: bodźca (przeprosiny) i reakcji (wybaczenie, lub jego brak). Obydwie części są konieczne do kompletnych przeprosin i w każdej z nich mogą zostać popełnione błędy. W związku z tym, w takim ujęciu przeprosin nie ma miejsca na przeprosiny jednostronne, bez względu na to jak dobrze wykonane. Jeśli nie ma reakcji, przeprosiny są niekompletne w sensie transakcyjnym. Jednostronne przeprosiny mogą mieć pewną wartość, lecz nie jest to przedmiotem tego artykułu. Transakcja jest kompletna gdy skutecznie rozładowuje napięcie.

Przeprosiny (prośba o wybaczenie)
Ludzie przepraszają cały czas, ale niekoniecznie znaczy to, że o coś proszą, lub oczekują jakiejś reakcji. Bardzo często przeprosiny są w zasadzie rytuałem:

„Przepraszam”

„Nie szkodzi”

Dla najbardziej banalnych sytuacji, takich jak potrącenie kogoś na ulicy, czy przerwanie komuś w trakcie mówienia, ten rodzaj transakcji wystarcza by naprawić przewinienie i wymienić parę głasków, aby nie być niegrzecznym.

Jednak, poza tymi najlżejszymi przykładami, kiedy ktoś zrobi coś, co rani drugą osobę, (na przykład umyślnie kogoś obrazi lub wprowadzi w błąd) potrzeba będzie znacznie więcej aby przywrócić harmonię i ponownie sprowadzić relację na kooperatywny, zdrowy grunt.

Nastawienie
Przeprosiny i prośba o wybaczenie mogą pochodzić z wielu stanów-ja.

Przeprosiny Dorosłego to zasadniczo nie emocjonalna, a wręcz legalistyczna, ocena czyjegoś złego postępowania. Brzmi to dobrze, ale może nie być satysfakcjonujące.

Bill: (poważnie) „Okazałem brak rozsądku. Mogłem wprowadzić cię w błąd i za to przepraszam.

Przeprosiny Zaadaptowanego Dziecka to przepełniona poczuciem winy i samokrytyką odpowiedź dla Krytycznego Rodzica, która pomaga w uchyleniu się od odpowiedzialności.

John: (płacząc) „Byłem słaby i dałem się zwieść Diabłu, zasługuję na wieczne potępienie. Och, tak bardzo mi przykro!”

Przeprosiny mogą też pochodzić od pełnego hipokryzji, zadufanego w sobie, buntowniczego Dziecka, które żartem próbuje bagatelizować krzywdy, które wyrządziło.

Mark: (uśmiechając się) „Wiem, wiem, wiem, jestem okropny, przepraszam.”

Transakcje te są podzielone ze względu na ich ukrytą treść. Każda z nich przedstawia inne nastawienie (racjonalne, nienawiść od siebie, zadufanie w sobie), mające swoje źródło w defensywnym Dziecku. Nastawienie konieczne do skutecznych przeprosin to szczera, pełna empatii, emocjonalna odpowiedź Naturalnego Dziecka na krzywdę lub ból spowodowany jego zachowaniem.

Podsumowaniem tego nastawienia mogą być trzy kategorie Wolnego Dziecka autorstwa Berne’a: Spontaniczność, Świadomość i Bliskość. Spontaniczność oznacza, że przeprosiny pochodzą z hojnego, otwartego serca a ich podstawą jest wolny wybór. Jeśli przepraszamy niechętnie, takie przeprosiny nie będą miały swojej pełnej uzdrawiającej mocy. Świadomość oznacza, że są one rezultatem pełnego empatii uświadomienia sobie bólu, jaki spowodowaliśmy. Bliskość sugeruje, że przeprosiny są wysiłkiem podjętym w celu odtworzenia zerwanej więzi.

Wymiar i Wielkość
Aby przynieść oczekiwany skutek, przeprosiny muszą opisywać wymiar i wielkość uczynionej krzywdy.

Opis: Krzywdę można opisać z punktu widzenia działania, które ją spowodowało. Aby zadziałać przeprosiny muszą określić czyn, który ofiara odebrała jako krzywdzący, nawet jeśli w zamierzeniu nie miał on nikogo zranić.

Czasami ludzie przepraszają za działanie, które nie było problematyczne. Czasami robią to zamiast przeprosić za działanie, które rzeczywiście było szkodliwe. Na spotkaniu kadry John wielokrotnie ignoruje wypowiedzi Mary. Wreszcie proponuje kawę lub herbatę wszystkim oprócz Mary. Później Mary z rozgoryczeniem skarży mu się na jego zachowanie.

John: Przepraszam Mary.

Mary: Za co przepraszasz?

John: Za to, że nie zaproponowałem ci kawy. Wybaczysz mi?

Mary: (myśląc) Właściwie to wcale nie dbam o kawę, chciałabym, abyś przeprosił za to, w jaki sposób ignorowałeś moje sugestie na spotkaniu.

W ten sposób Mary opisała krzywdzące zachowanie Johna. Teraz John wie za co przeprosić, jeśli chce rozwiązać sprawę z Mary w efektywny sposób.

Wielkość
W dodatku do opisu krzywdzącego zachowania, przeprosiny powinny zawierać zrozumienie jego wielkości. Stosownie do niej, przeprosiny mogą być pierwszego, drugiego lub trzeciego stopnia.

John: Rzeczywiście tak robiłem? Nie sądzę, żeby było aż tak źle, ale przepraszam.

Mary: Było znacznie gorzej niż myślisz. Chciałabym, abyś to przyznał.

W tym momencie John musi przeanalizować sytuację bardziej poważnie. Chce złożyć przeprosiny pierwszego stopnia za kawę i ciastka. Mary ma na myśli większe przeprosiny drugiego stopnia. Czy może przyznać, że lekceważył Mary w ten sposób powodując u niej uczucia złości, smutku, zakłopotania i beznadziei? Jeśli tak, to uzna wielkość swojej winy. Jeśli się temu sprzeciwi, nie usatysfakcjonuje Mary.

Już złożone i emocjonalnie dojrzałe przeprosiny, aby stać się kompletne wymagają emocjonalnie dojrzałej odpowiedzi. Są trzy możliwe reakcje:

Reakcja: Akceptacja czy jej brak?
Aby transakcja przeprosin była kompletna musi być w pełni wysłuchana, przemyślana i musi uzyskać odpowiedź. Zbyt często uważa się przepraszające stwierdzenie za wystarczające i z góry zakłada się, że przeprosiny zostaną zaakceptowane przez dobroduszną, wyrozumiałą osobę. To jednak sugeruje, że przeprosiny są jednostronnym procesem, podczas gdy w rzeczywistości tworzą transakcyjny cykl. Kiedy, tak jak w przypadku gier Nieudacznik czy Alkoholik, osoba ciągle sprawia kłopoty i przeprasza, a przeprosiny są ciągle, rutynowo akceptowane, transakcja nie działa uzdrawiająco, lecz szkodliwie, uczestnicy są zamknięci w trójkącie dramatycznym a każde przeprosiny, zamiast mieć uzdrawiające rezultaty, podtrzymują skrypty obydwu osób.

Akceptacja: Zraniona osoba słyszy przepraszające stwierdzenie.
John: Mary, trudno mi to przyznać, ale masz rację. Ignorowałem twoje sugestie przez całe spotkanie i teraz zdałem sobie sprawę jak musiałaś to odczuć. Naprawdę jest mi przykro, to się już nie powtórzy.”

Przeprosiny zgadzają się z wymiarem i wielkością wyrządzonej krzywdy, wiec Mary odpowiada z otwartym, wyrozumiałym sercem.

Mary: Dzięki John, doceniam to i wybaczam ci. Upewnij się, że następnym razem zaproponujesz mi też kawę.”

Przeprosiny są zaakceptowane. Sytuacja jest uzdrowiona.

Akceptacja pod pewnymi warunkami.
Zraniona osoba słyszy przepraszające stwierdzenie, lecz jej serce się nie otwiera. Być może potrzeba czegoś więcej, lub nic nie może być już zrobione w danym momencie.

Mary: „Przykro mi, ale sprawiasz wrażenie, że nie rozumiesz jak trudne dla mnie jest twoje zachowanie. Obawiam się, że nie mogę przyjąć twoich przeprosin… Potrzebuję czegoś więcej niż słów, żeby poczuć się lepiej.”

Przeprosiny trzeciego stopnia:
Czasami ktoś rani drugą osobę tak dotkliwie, że przeprosiny drugiego stopnia, nawet z zadośćuczynieniem, nie mogą uwolnić zranionej osoby od jej uczuć gniewu i żalu. W takim przypadku potrzebna może być analogiczna emocjonalna odpowiedź głębokiego żalu, ubolewania i być może winy, bez której emocjonalny węzeł nie będzie mógł zostać przecięty.

Rola Terapeuty:
Doprowadzenie do uzdrawiającego efektu przeprosin jest umiejętnością wymagającą trzech elementów: Zgody, Ochrony oraz Siły.

Zgoda: Zgoda na przeprosiny, która tłumaczy Dziecku klienta, że przeprosiny są ważne, i że są OK.; Że jest to coś, z czego można być dumnym, raczej niż się tego wstydzić. Przyzwalająca rola terapeuty zawiera empatyczną rolę uwzględniająca zarówno winę i strach sprawcy jak i potrzebę przeprosin i zadośćuczynienia ofiary. Jakikolwiek element nastawienia Rodzica Krytycznego u terapeuty sprawi, że Dziecko przepraszającego będzie chciało się ukryć. W takiej sytuacji potrzeba Dorosłego, który powie: Ważne jest, abyś to zrobił(a) i wzięcie za to odpowiedzialności jest OK.

Ochrona: Istnieje powód, dla którego ludziom trudno jest przepraszać. Sama myśl o tym, że ktoś jest złym człowiekiem, lub że popełnił poważny błąd, uwalnia najsurowszą i najsilniejszą aktywność za strony Krytycznego Rodzica i powoduje nieodpartą chęć wytłumaczenia się i obrony przeciwko tym oskarżeniom. To głównie dla tego wina jest tak nieefektywną podstawą przeprosin. Rola ochronna terapeuty polega na ochronieniu przepraszającego przed tymi surowymi oskarżeniami.

Siła:Terapeutyczna siła jest niezbędna aby utrzymać spokojną, obiektywną i wychowawczą postawę pośród wszystkich emocji wywołanych przez krzywdę, winę, żal, przeprosiny i ich akceptację lub odrzucenie. Pomniejszanie znaczenia przeprosin, kiedy są one potrzebne (lub zaakceptowanie niedoskonałych przeprosin) może okazać się fatalnym terapeutycznym błędem, który spowoduje utratę zaufania do terapeuty zarówno ze strony sprawcy, jak i ofiary.

Konkluzja: Transakcja przeprosin jest potężnym narzędziem w repertuarze analityka transakcyjnego. W każdym związku zdarzają się momenty, w których jedna z osób demonstruje swoją siłę i używa przemocy – emocjonalnej lub fizycznej – w stosunku do drugiej. Kiedy ludzie zobowiązują się do ulepszenia swojego związku, przeprosiny mogą okazać się kluczowym i czasami spektakularnym elementem terapii. Rola terapeuty w decydowaniu kiedy należą się przeprosiny, jakie przeprosiny są stosowne oraz przeprowadzenie procesu do efektywnego końca jest bardzo ważną umiejętnością we współczesnej terapii.

* Tłumaczenie dla www.analizatransakcyjna.pl za zgodą C. Steinera, sierpień 2007 (P. Pajer)

Kontrakt z samym sobą (2), Dominique Chalvin, Jean-Louis Muller (1989)

W pozycji autorstwa Dominique Chalvin i Jean-Louis Muller, „Kontrakt” został przedstawiony jako jedno z głównych narzędzi analizy transakcyjnej, szczególnie w kontekście pracy z samym sobą. W części pierwszej tego artykułu zostaną opisane warunki oraz elementy które są ważne przy wypełnianiu kontraktu. W części drugiej zostanie przedstawiony sposób przystąpienia do kontraktu z samym sobą. 

Autorzy pokazują jakie warunki należy spełnić aby zawrzeć kontrakt z „Samym Sobą”. Pierwszy odnosi się do (1) zmiany ścisłego i konkretnego aspektu, problemu, elementu. Odwołując się do systemowego rozumienia problemów, analiza transakcyjna wskazuje, iż szukanie przyczyny w łańcuchu przyczyna – skutek może nie mieć początku i końca. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest interwencja w jakimkolwiek momencie cyklu, aby dokonać zmiany, która wpłynie na cały system. Drugi warunek to (2) postępowanie małymi krokami, gdyż kontrakt zakłada poprawę ograniczoną, konkretną zamiast wielkich i szerokich zmian. Gdyż jak piszą autorzy wystarczy poprawa detalu, aby uzyskać ważny i znaczący pożytek dla całości systemu. Kolejny warunek dotyczy (3) rozwoju tych elementów, które już umiemy robić. Należy rozumieć to w ten sposób, że kontrakt z samym sobą nie zakłada zmiany osobowości, ale rozwija to co osoba miała już okazję robić. Jest to nic innego jak wzmacnianie własnych zalet, pozytywnych darów czy talentów oraz przekształcanie wad w zalety. Na przykład: przekształcanie agresywności w dynamizm i kształtowanie zdolności przywódczych. Warunek czwarty (4) odnosi się do rozpoczęcia przemiany samego siebie, zamiast zmiany innych. Postępując w ten sposób zapobiegamy nawykom uczenia innych jak mają postępować i podążania za nierealnymi marzeniami o zmianie ich zachowania. W związku z tym kontrakt odpowiada na pytanie: „Co mam zrobić, by mieć lepsze relacje z innymi takimi jakimi są?”. Ostatni warunek jaki należy spełnić związany jest z (5) czasem jaki potrzebuje osoba na przygotowanie i analizowanie. Warunek ten należy rozumieć, iż w sytuacji działania, osoba jest tak pochłonięta sytuacją, że nie ma czasu na przygotowywanie i analizowanie. Dlatego też najlepsze chwile są przed i po działaniu. Występują w momencie zastanawiania się nad tym, co się wydarzy, aby przewidzieć trudności i wyobrazić sobie różne możliwe zachowania. A tym samym szukać pozytywnej energii do działania. Lub analizując to, co się wydarzyło, żeby znaleźć pozytywne zachowania zastępcze, które można wykorzystać w często powtarzających się sytuacjach.   Powyższe warunki zawierają dwa zestawy elementów: Ochronę (O), Pozwolenie (P) i Moc (M) oraz Realizm (R), Motywację (Mo) i Skuteczność (S). Tak więc kontrakt powinien chronić (O) osobę, która go podejmuję, będąc jednocześnie roztropnym i realistycznym (R). Osoba podejmująca kontrakt wie, że jego zachowanie będzie wywierać pozytywne skutki na niego samego i jego otoczenie. To pozytywny aspekt Rodzica (szczególnie normatywnego) upewni się w ochronie Dziecka (szczególnie pozytywny aspekt Dziecka przystosowanego) i aktywuje ten stan. Kolejny element, jakim jest pozwolenie (P) polega na zniesieniu zakazów. Osoba uzyskuje wówczas poczucie wolności do wprowadzenia zmiany. Poczucie to daje moc powiedzenia sobie: „Chcę zrobić dla siebie coś dobrego”. Za czym idzie motywowane (Mo). W tym przypadku pozwolenie to nic innego jak aktywacja stanu Rodzica opiekuńczego, które daje komunikat do Dziecka Wolnego. Dzięki tym dwóm elementom (O i P) osoba ma możliwość wcielenia pozytywnej energii w realizację swojego projektu zmiany. Wówczas moc (M) daje środki praktyczne, aby skutecznie doprowadzić własne działanie do końca, a dzięki jasnemu kontraktowi, występuję skuteczność osiąganiu celu. W przypadku braku mocy lub skuteczności osoba taka popada w rozpacz. Moc jest zapewniana przez stan Dorosłego, a poprzez zastosowanie skutecznej strategii działania jest realizacja kontraktu.     Graficznie proces ten można przedstawić następująco:  

Pierwszy etap         Drugi etap                     Trzeci etap
Ochrona Pozwolenie Moc
Realizm Motywacja Skuteczność
Bezpieczeństwo Wolność Jasny kontrakt
Roztropność Motywacja Szybki sukces
Konsekwencja Dawkowanie Widoczny i wyznaczalny
Uzasadnienie Szczęście Przykład dla innych
Realizm Potrzeba Pożyteczny
RN+             DzD+ RO+          DzW+           D           D       

  Podsumowując aby kontrakt się powiódł, trzeba najpierw upewnić się, co do realizmu (Ochrony) tego projektu, następnie jego motywacji (Pozwolenia) i w końcu, jeżeli realizm i motywacja są wystarczające, przyjrzeć się skutecznym strategiom przystąpienia do dzieła (Moc). Jeżeli są obecne realizm i motywacja, pojawia się łatwa do rozwinięcia energia strategii. Jeżeli w tym momencie ujawnia się bierność, znaczy to, że motywacja i realizm nie są wystarczająco silne.

Opracowanie dla www.analizatransakcyjna.pl na podstawie Chalvin D., Muller J.L., L’analyse Transactionnelle Guide Pratique. Pour Les Agents De Maitrise Et Les Techniciens, Paryż 1989 – na podstawie roboczego przekładu o. Julian P. Ilwicki, OCD (A. Konopka)

Kontrakt z samym sobą (1), Dominique Chalvin, Jean-Louis Muller (1989)

W części pierwszej zostały przedstawione warunki i elementy, które są ważne w podejmowaniu kontraktu z samym sobą. Natomiast w tej części opisane będą kroki całego procesu jakie według Dominique Chalvin i Jean-Louis Muller należy podjąć, aby przystąpić do kontraktu z samym sobą. 

Kontrakt zawierany z samym sobą zawierany jest w celu poprawy i „polepszenia” samego siebie. Jest to nic innego jak zgoda zawarta z sobą samym, która jasno określa cele i środki zmiany (poprawy). Dlatego też pierwszym krokiem w podejmowaniu kontraktu z samym sobą jest (1) określenie celów kontraktu. Cel taki powinien charakteryzować się takimi cechami jak: praktyczny, ograniczony, precyzyjny i określony datą, a tym samym przewiduje widzialne i sprawdzalne wyniki do osiągnięcia (por. koncepcja SMART i polska wersja WARTO). Przy ustalaniu celów należy namierzyć ryzyko i sabotaże tzn. wszystko to (zachowania, postawy, przekonania) co może przeszkodzić w realizacji celów. Brak lokalizacji ryzyka i sabotażu często jest przyczyną zawieranie kontraktu iluzorycznego, tylko na pozór respektującego wyznaczone kryteria. Drugim krokiem jaki należy wykonać to (2) upewnienie się co do realizmu kontraktu, czyli aktywacja elementu ochrony. Podczas tego kroku należy sprawdzić czy kontrakt jest realistyczny zarazem dla osoby, która go podejmuje, jak i dla innych ludzi z otoczenia. Należy przewidzieć konsekwencje realizacji kontraktu, co jest dobrym środkiem do zweryfikowania jego realizmu.     Trzeci krok w procesie podejmowania kontraktu jest (3) wzbudzenie motywacji, poprzedzone przyzwoleniem. Zanim dana osoba przystąpi do działania, powinna upewnić się czy jest należycie umotywowana, aby skutecznie wypełnić umowę kontraktu. Kolejny krok to (4) planowanie i przewidywanie skutecznej strategii działania, prowadzącej do celu. Można określić procentowe (min 80%) szanse na powodzenie kontraktu, co też umożliwi podejmowanie dodatkowych działań wspierających np. spisanie na kartce i umieszczenie w widocznym miejscu. Podsumowując ważne aby pamiętać, iż należy podejmować się zawarcia jednego kontraktu na raz.

Przykład kontraktu.

Cel: Od dzisiaj za pięć dni, przeprowadzę spotkania z pięcioma współpracownikami, aby skonsultować ich skuteczność w pacy. Możliwe sabotaże:

  • Zacząć od współpracowników, z którymi mam trudne relacje.
  • Improwizować spotkania.
  • Osądzać charakter ich pracy i wychodzić poza ramy zawodowe.
  • Nie przytaczać dowodów i faktów.

Środki praktyczne:

  • Zacząć od pięciu współpracowników, z którymi mam łatwe relacje.
  • Znaleźć zaciszne i zamknięte biuro /pokój.
  • Przygotować się do spotkań, aby skupić się na działalności zawodowej oraz swoje argumenty poprzeć udowodnionymi i wyznaczalnymi faktami.
  • Widoczne rezultaty. Spotkanie miało miejsce w klimacie spokojnym i doszliśmy do praktycznych wniosków odnośnie poprawy skuteczności działalności.

Kwestionariusz, aby zawrzeć kontrakt z sobą samym.

  1. Co chcę osiągnąć (data).
  2. Po czym poznam, zobaczę, usłyszę, że otrzymałem to, co chciałem?
  3. Czy jest to projekt realistyczny dla mnie i mojego otoczenia?
  4. Czy jestem motywowany? Czy bardzo pragnę, by mi się powiodło?
  5. Jakie są środki, których użyję, aby mieć 80% szansy na powodzenie?

  * Opracowanie dla www.analizatransakcyjna.pl na podstawie Chalvid D., Muller J.L., L’analyse Transactionnelle Guide Pratique. Pour Les Agents De Maitrise Et Les Techniciens, Paryż 1989 – na podstawie roboczego przekładu o. Julian P. Ilwicki, OCD (A. Konopka)

Taniec Dramatu, Joan Casey (2003)

W biurze robi się późno. Wszyscy wyszli już do domów. Greta podpiera głowę na ręku i popija kawę przeglądając razem ze swoim współpracownikiem Michealem projekt rozłożony na stole. Prawie skończone. Jutro mija ostateczny termin oddania pracy. Stół za nimi zaśmiecony jest pustymi pudełkami po chińskim jedzeniu i kubkami po kawie. Z pojemnika na śmieci wysypują się odrzucone pomysły.

Michael sięga po linijkę i zahacza o ramię Grety, rozlewając kawę na arkusz z projektem. „Coś ty zrobił!?” – krzyczy Greta. Patrząc z niedowierzaniem na zniszczenia, zapadła się w fotelu i jęknęła: ‘Nie mogę w to uwierzyć! Coś ty narobił!? Jak można być takim idiotą.’
 
Po kolejnym przytyku, Greta przesunęła narzędzia na bok arkusza, jej głos zmiękł i zaczęła pocieszać Michaela; „Wiem, że to był wypadek. Nie jesteś aż takim idiotą”. W kilka minut wymyśliła jak zastąpić zniszczone rysunki. Zgłosi się do pracy w biurze do północy. „Oczywiście – dodała z ciężkim westchnieniem – będę musiała zadzwonić to Matta i powiedzieć mu żeby znalazł kogoś, kto pójdzie zamiast mnie do opery dziś wieczorem. Może moja córka będzie mogła pójść”.
 
Michael podskoczył i burknął: „Gdybyś w zeszłym tygodniu wywiązała się z terminów, nie mielibyśmy problemu”. Greta wstała: „Niestety nie mogłam. Mój komputer znowu się popsuł, a z miasta wysłano do mnie późno raporty no i moje dzieci były chore”. Po chwili ciszy Michael pociesza ją kładąc dłoń na jej ramieniu, podczas gdy krople kawy powoli spadają na podłogę.
 
Czym są te szybkie zamiany ról i postaw? Czuję się jakbym oglądała połączenie meczu bokserskiego i sceny miłosnej. Greta i Michael tańczą w Trójkącie Dramatycznym.
 
To styl tańca w związkach zapewnia dużo działań ale mało prawdziwej bliskości. Trzy główne role to Wybawca (próbujący pomóc), Prześladowca (usiłujący obwinić) i Ofiara (chcący uchodzić za bezsilnego lub bez winy). Muzyka wpada w ucho, a kroki zachęcają do tańca. Jeśli Trójkąt Dramatyczny wydaje Ci się znajomy to dlatego, że faktycznie istnieje. Stykasz się z nim każdego dnia. Widujesz go również na filmach ponieważ jest elementem każdej dobrej fabuły. To klasyka. Przeczytaj Szekspira. Często Trójkąt jest wyraźnie widoczny w sytuacjach z wałkiem do ciasta latającym w powietrzu albo męczennikami skaczącymi przed dużymi ruchomymi obiektami. Innym razem Trójkąt ma bardziej subtelny charakter, z zimnymi spojrzeniami lub latami cierpienia w milczeniu. Twój taniec w Trójkącie Dramatycznym oznacza, że znajdujesz się na granicy problemu.
 
Może zauważyłeś, że jeśli wcielasz się w jedną rolę, prędzej czy później zamieniasz ją na inną. Czasem jedną rolę odgrywasz przez sekundę a innym razem przez długie miesiące. Każda rola ma osobną charakterystykę. Uświadomienie sobie tego faktu pomoże Ci rozpoznać Twoją ‘ulubioną’ rolę lub pozycję którą najczęściej obierasz przebywając w trójkącie dramatycznym. Jeśli zdasz sobie sprawę z własnych preferencji co do roli, pomoże Ci to zakończyć ten niszczący taniec.
 
WYBAWCA – Pomogę Ci
Jeśli przyjmujesz rolę Wybawiciela próbujesz myśleć, działać i istnieć dla kogoś innego. Jesteś jak kameleon, zmieniasz się z chwili na chwilę aby zaspokoić potrzeby otaczających Cię ludzi.
 
„Chcesz żebym była intelektualistką? Jestem intelektualistką. Zabawna? Jestem zabawna. Wnikliwa i sensowna? – to ja!”
 
To tak jakbyś miała niewidzialną antenę, która szybko wyłapuje uczucia i potrzeby innych. Tak naprawdę lubisz czytać mysli innych ludzi. Bez zastanowienia od razu zaczynasz działać. Czujesz naglącą konieczność, potrzebę by ‘zrobić coś’ dla innych. Możesz twierdzić, że to dlatego że Ci zależy. W głębi duszy wiesz jednak, że robisz to dlatego, że musisz. Wykorzystujesz innych by zmniejszyć swoje cierpienie. Masz nadmierne poczucie winy lub odczuwasz niepokój, gdy nie robisz czegoś dla innych. Podczas moich szkoleń, ludzie czasami będą zawierać kontrakty dotyczące braku otaczania innych opieką, w których zgodzą się powstrzymać zachowania ‘wybawcze’ przez trzy kolejne dni. Na początku pojawia się w ich myślach spora dawka strachu i nie ma w tym absolutnie nic dziwnego. Ludzie uczą się wtedy, że mają prawo istnieć, że zwykłe ‘bycie’ wystarczy.
 
Jako Wybawca jesteś dumna/y z uratowania dnia. Jesteś supermanem albo super kobietą i jesteś z tego zadowolona/y. Przez połowę życia, osoba której pomagasz nie zdaje sobie nawet z tego sprawy. Po jakimś czasie, Ty jako Wybawca, czujesz się wykorzystana i niedoceniana. Masz trudny okres i bezpośrednio prosisz o pomoc. „Dzwoniłam do niego, odwiedzałam go w szpitalu, gotowałam dla jego dzieci a on nawet mi nie pomógł kiedy się przeprowadzałam.” Wiedz, że oprócz Wybawcy, nadajesz się również doskonale do odgrywania roli Ofiary.
 
Robisz więcej niż jest to konieczne, wiecej niż się od Ciebie oczekuje, i niż jest to możliwe. Rozkwitasz, gdy ratujesz dzień. Tak naprawdę, wtedy właśnie czujesz, że żyjesz. Czujesz potrzebę bycia potrzebnym i zrobiłbyś wiele by pokazać jaki jesteś niezastąpiony i troskliwy. Robiąc to, stawiasz wszystkich wokół siebie o szczebel niżej. Nieświadomie, traktujesz innych tak jakby nie byli kompetentni czy inteligentni. Ludzie wokół Ciebie są okradani z szansy rozwijania własnych umiejętności życiowych. Kiedy jesteś w roli Wybawiciela podtrzymujesz działanie dysfunkcyjnego systemu pracując nieludzką ilość godzin w źle zarządzanej firmie, wymyślając wymówki dla pijanego współmałżonka lub inwestując niewspółmierną ilość energii w ‘dobry’ związek. Przyciągasz Ofiary jak magnes. Naprawdę nie wiesz co robić z ludźmi, którzy Cię nie potrzebują. Kiedy spotykasz kogoś kto potrafi zająć się sobą i własnym życiem, nie uważasz go za ‘interesującego’. Po prostu nie ma w tym ‘chemii’. W rzeczywistości podświadomie wiesz, że z tą osobą nie zatańczysz swojego dotychczasowego tańca. (Nie będziesz mógł odgrywać roli Obrońcy.)
 
Była archetypową altruistyczną matką: żyła tylko dla swoich dzieci, chroniąc je przed konsekwencjami ich działań i w końcu wyrządzając im nieodwracalną krzywdę. – Marcia Muller
 
Po jakimś czasie, Ty jako Wybawca, czujesz się wykorzystywany i niedoceniany. Dajesz zbyt dużo, przyzwyczajasz innych by Cię potrzebowali i zachowujesz się jakbyś sam nie miał żadnych potrzeb. Jesteś zniechęcony ponieważ nie byłeś w stanie naprawić swojej Ofiary. Nigdy nie będziesz umiał ponieważ jest to część tańca. Możesz jedynie zmieniać role.
 
Jeśli spędzasz całe życie na ratowaniu, nosisz w sobie dużo gniewu, chociaż się do tego nie przyznasz ponieważ to nie byłoby przyjemne. Zamiast tego, wściekasz się lub dusisz gniew w sobie doprowadzając się do depresji lub choroby psychicznej. Jesteś gorzko rozczarowana kiedy patrzysz na swoje niespełnione marzenia. A czasem czujesz się po prostu zmęczona. Kiedy to się dzieje, przyjmujesz rolę Ofiary lub tłumisz swój uzasadniony gniew i od razu przyjmujesz rolę Prześladowcy.
 
Twoje główne zadanie jako Obrońcy ma charakter egzystencjalny. W głębi duszy nie wierzysz że masz prawo istnieć. Chcesz robić więcej i lepiej, i szybciej mając nadzieję, że kupisz sobie prawo to istnienia. Na poziomie Dziecka, masz sekretną nadzieję, że kiedy dasz swojemu partnerowi wszystko czego potrzebuje, wtedy on będzie spełniony i w końcu ktoś zaopiekuje się Tobą. To prowadzi Cię na niekończącą się ścieżkę ciągłego naprawiania ludzi wokół siebie. Zwykle to co dajesz innym jest tym czego sam pragniesz. Jedyny moment kiedy czujesz, że możesz odpocząć lub zrelaksować się jest gdy jesteś sam, wykończony lub chory. Właściwie, choroba lub uraz są jednymi z niewielu ‘prawnie uzasadnionych’ sposobów abyś w końcu pozwolił sobie i innym na skupienie się na tym czego Ty sam tak naprawdę potrzebujesz.
 
Wybawcy są kłamcami
Kiedy Matt i Greta przyszli na swoją sesję terapeutyczną, Greta rozpoczęła następującą skargą: „Matt tak naprawdę mnie nie kocha. Ciągle powtarza, że kocha ale ja mu nie wierzę. “ Rozdrażniony Matt wybucha: „Ale Greta, ja naprawdę Cię kocham.” Matt często bawi się z Gretą w Obrońcę. Kiedy Greta pyta go jak mu się podoba jej nowy przepis na łososia, uśmiecha się i mówi, że jest świetny, pomimo że nienawidzi ryb. Kiedy ona odwołuje randkę w ostatniej chwili, Matt mówi, że nic się nie stało, a w głębi duszy czuje się zraniony i zezłoszczony. Wiara w ich związek jest powoli podkopywana przez ciągle powtarzające się małe kłamstewka. Grecie trudno stwierdzić kiedy Matt mówi prawdę ponieważ podświadomie wyczuwa że nie jest z nią szczery. Kiedy uczysz się powstrzymywać Wybawcę pamiętaj: bycie taktownym to nie to samo co kłamstwo.
 
Wybawca: czemu trudno jest to zakończyć i czemu będziesz zadowolony kiedy Ci się to uda
Jakże kusząca jest rola Wybawcy! Jako Wybawca zdobywasz podziw, wdzięczność i aplauz. Jesteś potrzebny. Jesteś postrzegany jako osoba chojna, troskliwa, silna i oddana. Możesz nawet cieszyć się z bycia lepszym od innych ponieważ jesteś tak bardzo święty. Chcesz być białym rycerzem w lśniącej zbroi. Chcesz udowodnić swojej księżniczce, że jesteś inny niż wszyscy inni, których spotkała wcześniej. Jesteś milszy, bardziej wyrozumiały i cierpliwszy. Niestety, jeśli Twoja panna jest oddaną odtwórczynią roli Ofiary, nigdy nie będziesz w stanie jej uratować. Niewątpliwie będziesz ciągle tak zajęty i pozornie skupiony, że nigdy nie zmierzysz się z własnymi potrzebami, uczuciami i pragnieniami.
 
Zakończenie tego tańca może być trudne ale nagroda jest tego warta. Kiedy zmierzysz się z własnymi sprawami, będziesz mieć więcej spokoju w swoim życiu. Zaczniesz żyć realizując swoje marzenia. Spotkasz ludzi, którzy są kompetentni, pozytywni i silni, którzy docenią te właśnie cechy w Tobie. Koniec wybawiania, nie oznacza końca bycia współczującym i miłym. Jesteś stworzony by być uprzejmym. Jesteś także chojny. To ludzka natura być uprzejmym i chojnym. Jeśli nie jesteś, coś poszło nie tak.
 
Twoje własne zdrowe granice psychiczne wpłyną korzystnie na wszystkich ludzi których spotkasz. Kiedy będziesz pomagać innym, będziesz to robić w zdrowy sposób, który umocni innych zamiast ich osłabiać. Będziesz dawać ponieważ jesteś pełen miłości, a nie dlatego, że jesteś pełen strachu. Będziesz szedł ścieżką uzdrowiciela, nie Wybawcy.
 
Może czas skończyć taniec i dowiedzieć się czemu tu jesteś. Jak możesz odrzucać metodę, która naprawdę leczy? Jaka jest Twoja ścieżka i jak możesz uczciwie przeżyć swoje życie?
 
Posłuchaj tego co Angela i Matt mieli do powiedzenia po przerwaniu tego wyniszczającego tańca:

Angela: Moja praca w szpitalu jest teraz inna. Wychodzę o czasie i nie zabieram dodatkowej pracy papierkowej do domu. Nie mogę uwierzyć jak dużo czasu i energii mogę poświęcić sobie. Ustaliłam wyraźne limity i nie próbuję już naprawiać i opiekować się wszystkimi moimi przyjaciółmi. Jestem również rzadziej urażona i zła. Tak dużo dawałam innym, że kiedy to co chciałam zrobić nie wychodziło mi, byłam na nich zła ponieważ moje życie było wstrzymywane.
Matt: Po tym gdy Greta i ja zrozumieliśmy, że robiliśmy to wymiennie, jest we mnie mniej strachu. Zawsze robiłem różne rzeczy chcąc by była zawsze szczęśliwa, a także aby unikać wszelkich możliwych konfliktów. Teraz zacząłem mówić Grecie więcej o sprawach, które są dla mnie ważne. Na początku było ciężko, byłem przyzwyczajony do dopasowywania moich opinii do jej. Teraz, nawet się z nią czasem nie zgadzam. Mieliśmy parę kłótni i przetrwałem. Uczymy się dochodzić do kompromisów.
 
„Szczera sprzeczka jest często oznaką postępu”- Mahatma Gandhi
 
Przyuczanie innych do bycia Ofiarą
Pewnego dnia, gdy byłam na pieszej wycieczce z kolegą, zauważyłam, że robię się coraz bardziej niezdarna. Zastanawiałam się dlaczego i nagle zrozumiałam co się stało. Za każdym razem, gdy pokonywałam trudny odcinek trasy lub jeśli się potykałam, mój kompan obdarzał mnie dodatkową uwagą. Zatrzymywał się, chwytał mnie za rękę i pytał czy wszystko w porządku. Kiedy dzień mijał, nieświadomie robiłam się coraz bardziej niezgrabna, aby być bliżej niego. Stawałam się Ofiarą, aby dopasować się do jego roli Wybawcy. A niech to! Zatrzymałam się i powiedziałam mu co się dzieje. Poprosiłam go, żeby zwracał na mnie uwagę tylko, gdy będę kompetentna i zwinna. Jeśli się potknę i będę potrzebowała pomocy, poproszę o nią. Po kilku minutach mogłam znowu bez problemu wspinać się po skałach i przeskakiwać strumienie. Później śmialiśmy się z tego jak łatwo można nieświadomie przystosować się do tej zależności i jak łatwo ją zakończyć, gdy tylko się ją zauważy.
 
Profesjonalni Wybawcy
Pielęgniarka, asystent administracyjny, sekretarka i prawnik to tylko niektóre zawody, w których ludzie zatrudniani są jako ‘profesjonalni wybawcy’. Jeśli jesteś z zawodu osobą, która opiekuje się innymi, ważne jest aby być świadomym tych oddziaływań, aby nieświadomie nie zostać Wybawcą. Czy dajesz dopóki nie poczujesz żalu? Czy sabotujesz swoje zdrowie, rodzinę, marzenia i cele? Czy przyzwyczajasz innych do tego by widzieli w Tobie super kobietę? Czy zapominasz prosić o pomoc? Czy zachęcasz innych do bycia bezradnymi, robiąc dla nich więcej niż trzeba? Czy utrzymujesz swoich klientów w przekonaniu, że nie muszą być odpowiedzialni za samych siebie? Może nadszedł czas, żeby się wycofać i zaangażować się w uczciwe życie?
 
Afirmacje pomocne w celu odstąpienia od roli Wybawcy
Można mnie kochać taką jaka jestem.
Zasługuję na to by tu być, aby być kochaną i szanowaną.
Moim zadaniem nie jest opiekowanie się wszystkimi innymi.
To bezpieczne, po prostu być.

OFIARA – jestem bezradna
Kiedy wcielasz się w rolę Ofiary chcesz by postrzegano Cię jako osobę bezradna i bez winy. Twoje motywy przewodnie to ‘To beznadziejne’ albo ‘Czemu ja?’ czy też ‘To nie moja wina’. Z westchnieniem lub przytłumionym jękiem padasz na najbliższą sofę i zaczynasz pojękiwać o swoim ostatnim rozczarowaniu, zwykle w pobliżu kogoś kto może chwycić przynętę. Biedaczysko. Udaje Ci się wybierać partnerów, którzy Cię zaniedbują, samochody które się psują i szefów, którzy Cię wykorzystują. Masz talent to znajdowania się w złym miejscu o złym czasie. Mawiasz: ‘Spróbuję’ w odpowiedzi na praktyczne rady. ‘Spróbuję’ w słowniku Trójkąta Dramatycznego, to szablonowa odpowiedź, która ma oznaczać: ‘Zostaw mnie w spokoju, zejdź ze mnie. Nie zamierzam nic robić’. W moich grupach terapeutycznych, jeśli ktoś rozpoczyna prezentować nowe zobowiązanie rozpoczynając wypowiedź od ‘Spróbuję…’ po prostu przerywamy rozmowę i idziemy dalej ponieważ wiemy, że ‘próbujący kłamią’ i zgadzanie się na coś takiego byłoby po prostu dołączaniem do ich sabotowanego tańca.
 
„Ci, co chcą mleka nie powinni siadać przy stole na środku pola licząc na to, że krowa będzie wiedzieć o co im chodzi”- Elbert Hubbard
 
Tak, ale…
Ofiary dobrze sobie radzą również ze sformułowaniem ‘Tak, ale…’. Wygląda to mniej więcej tak:
Ofiara: Czuję się taka gruba.
Wybawca: Może pochodzisz ze mną na zajęcia z aerobiku? To dobra zabawa.
Ofiara: Tak, ale muzyka jest zawsze za głośna.
Wybawca: Chodźmy na spacer. Mamy taki piękny dzień.
Ofiara: Tak, ale potrzebuję nowych trampek.
Wybawca: Mam wspaniałą książkę kucharską z receptami na niskotłuszczowe potrawy.
Ofiara: Tak, ale one nigdy nie są smaczne.
Wcześniej czy później Wybawca irytuje się i czuje się pokonany, a jedno z nich wciela się w rolę Prześladowcy. ‘W porządku! Bądź sobie grubą świnią!’’ mówi obrońca, głośno lub tylko do siebie, chociaż taki prawdziwy, całodobowy Wybawca nigdy nie przyzna się do tego, że się rozzłościł. Zamiast tego dostanie migreny lub rozchoruje się. Lub wcześniejsza ofiara zmienia rolę i odpyskuje 'Odczep się! Za kogo Ty się uważasz? Za moją matkę?’ Podświadomie oboje wiedzą, że Ofiara nie miała ochoty robić nic by stracić na wadze. To nieświadomy banalny taniec z przewidywalnym zakończeniem. Co ciekawe, za każdym razem, gdy jest odgrywany, gracze zachowują się jakby było to dla nich zaskoczeniem.
 
Jeśli podczas sesji terapeutycznej, klient dwa razy stwierdza ‘tak, ale’ zmieniam taktykę i inaczej podchodzę do sprawy. Zwykle zaczynam im przytakiwać, mówić, że mają rację i ich problemu nie da się rozwiązać. Nagle zaczynają się wycofywać podając mnóstwo powodów czemu moje pomysły odniosą skutek. Kontynuuję negowanie każdego pomysłu aż umilkniemy. Miałam kilku klientów, którzy zupełnie odmienili swoje życie i przejeli kontrolę, gdy spotkali kogoś, kto potwierdził ich skazaną na zagładę przyszłość, zamiast przyjść im z pomocą. Gra się kończy.
 
Kiedy grasz rolę role Ofiary, jesteś zraniony, zszokowany, załamany lub wściekły gdy ktoś ośmieli się zasugerować, że przyczyniłaś się do stworzenia sytuacji w której się znalazłaś. W rzeczywistości w tej chwili myślisz sobie: ‘Ona po prostu nie rozumie jak to jest być mną. Nie mogłaby zrozumieć!’.
Zniechęcona, zachowujesz się jakbyś była zdana na łaskę innych ludzi i sytuacji. W rzeczywistości, wybierasz takie stanowiska i ludzi, którzy podtrzymają Twoją pozycję Ofiary. Pożyczasz swoje ostatnie 80 dolarów osobie, która jest nieodpowiedzialna, lekceważysz, że z opony ucieka powietrze i w efekcie lądujesz z ‘flakiem’, wybierasz szefów, którzy wypowiadają się obelżywie zamiast tych miłych i tak dalej. Stoisz na ścieżce problemów i udajesz zdziwioną gdy się pojawią. Jesteś ślepa na wskazówki, które inni widzą wyraźnie mówiące: 'Trzymaj się z daleka od tego człowieka'. ‘Nie parkuj koło hydrantu’. ‘Spójrz za siebie’.

„Nadchodzą kolejne kłopoty w które mnie wciągnęłaś”- Stan Laurel z Laurel & Hardy

Rzadko prosisz o to czego pragniesz, zamiast tego – z głebokimi westchnieniami – podrzucasz wskazówki typu ‘Rany, to będzie długa droga do przystanku w typ upale’. A jeśli prosisz bezpośrednio o pomoc, starasz się zrobić to w ten sposób by nikt nie zareagował. I nie zareagują, chyba że są wybawcami na cały etat. Odrzucasz swoje własne umiejętności podejmowania dobrych decyzji oraz działań. Przekazujesz swoją władzę i obowiązki każdemu, kto zgodzi się je przejąć. Twoja ciemna zasysająca energia jest jak czarna dziura wysysająca energię z innych.

Kiedy zachowujesz się jak ofiara, nie tylko zapraszasz innych by Cię ratowali, ale jednocześnie otwierasz im drogę do prześladowania Cię.
Cindy: Teraz przyznaję, że wiedziałam, że Randy był skupiony na sobie, nawet gdy się spotykaliśmy. Nigdy nie interesowalo go moje życie, to co robiłam. Liczyło się tylko to co on lubił. Żaliłam się swoim koleżankom. Powstały między nami więzi poprzez narzekanie. Rozmawiałyśmy o tych bzdurach godzinami. Jakbym była ogromną Ofiarą. Ale teraz wiem, że nią nie jestem. Naprawiłam to. Teraz biorę odpowiedzialność za to aby coś zmienić i już nie jęcze.
Beverly: Patrząc wstecz na randkę z Larrym w kinie, nie mogę uwierzyć w to co zrobiłam. Byłam na niego wściekła, ale nigdy nie powiedziałam mu tego co chciałam. Mów mi o bierności. Po prostu pozwoliłam mu podejmować wszystkie decyzje, a potem myślałam, że jest samolubny. To moja historia. Spotkałam się z nim znowu, odkąd zmieniłam kroki w tym naszym „tańcu”. Świetnie się bawiłam. Rozmawialiśmy o tym, żeby pójść się wspinać albo pojeździć na nartach i powiedziałam mu, że wolałabym po prostu zostać w domu i zjęść z nim cichą kolację. Zgodził się i na prawdę dobrze się bawił. Wiem też, że jeśli nie miałby na to ochoty, wymyślilibyśmy coś innego.
Schemat działania Ofiary
Jeśli w przeszłości przeżyłeś trudną sytuację, w której byłeś bezradny i nie mogłeś tego powstrzymać, możesz teraz postępować zgodnie ze schematem działania ofiary. Postępując zgodnie z tym schematem przyciągasz i stwarzasz sytuacje, w których musisz być ratowany. Ten schemat musi przemawiać do Ciebie zarówno z bieżącego/powszechnego jak i archaicznego poziomu. Teraz musisz szukać swojego miejsca w tworzeniu każdej sytuacji, w której kończysz czując się zraniona lub gnębiona. Zapisz co mogłeś zrobić inaczej – nawet jeśli miałoby się to stać w innym miejscu lub czasie. Zainteresuj się tym, które z Twoich przekonań podtrzymuje ten schemat i zmień je. Na poziomie archaicznym, musisz skupić się na zdarzeniach, które spowodowały, że schemat zaistniał. Skoncentrowana energia z twojej przeszłości jest jak program komputerowy, który kieruje twoimi poczynaniami i Ty sam prosisz wszechświat, aby 'podrzucał' ci podobne sytuacje. Musisz zmienić charakter sytuacji w których znajdziesz się w przyszłości i uwolnić pozostałą energię.

Miałam kilku klientów, którzy byli zranieni lub wykorzystywani w dzieciństwie. Jako dorośli byli uwięzieni w konkretnym schemacie sytuacyjnym. Zasadniczo powinieneś wyciągać wnioski z każdej sytuacji powtarzającej ten sam schemat sytuacyjny, aby zidentyfikować i zmienić ten schemat. Jedna z klientek nalegała, aby seria wypadków samochodowych, w których zawsze uderzano w tył jej samochodu, znajdowała się poza jej kontrolą. Kiedy w końcu wzięła odpowiedzialność za te przypadki i znalazła wyjście z pułapki bycia Ofiarą z dzieciństwa, nagle w zupełnie nowym świetle zobaczyła co się dzieje w jej otoczeniu. Zaczęła przychodzić na sesje i opisywać sposoby, które ochroniły ją przed potencjalnym zranieniem. Unikała nawet wypadków samochodowych, w których ktoś wjeżdżał jej w tył samochodu.
Ofiara: czemu trudno jest to zakończyć i dlaczego będziesz zadowolona kiedy Ci się uda
Tak łatwo pozwolić, aby rzeczy po prostu Ci się przytrafiały. A ponieważ nie wypowiadasz głośno swojego zdania i nie robisz zamieszania, nikt nie może Cię o nic winić. Nie bierzesz na siebie żadnej odpowiedzialności jeśli sprawy źle się potoczą. Nikt na Ciebie nie liczy i nikt od Ciebie niczego nie oczekuje. W zasadzie to nigdy nie musisz stawiać przed sobą żadnych wyzwań ani sprawdzać swoich umiejętności. Co za ulga. I co najlepsze możesz skupiać na siebie uwagę jako pokrzywdzona. Niezależnie od tego czy jest to ból fizyczny czy psychiczny, ludzie będą Cię pocieszać i współczuć Ci oraz wysłuchiwać Cię godzinami. Może nawet upieką Ci ciasto. Jeśli jeszcze nie zauważyłaś, świat dramatu zawsze kręci się wokół Ciebie, Ofiary. I szczęśliwie, jeśli Twoi teraźniejsi znajomi wypalą się, dookola zawsze znajdzie się sporo Wybawcow. To może być trudne porzucić tą magnetyczną rolę, ale gdy już tego dokonasz, to będzie magiczne uczucie. Będziesz miała jasność sytuacji i siłę o jakiej nie śniłaś. Kiedy bierzesz odpowiedzialność za swoje życie, kierujesz wszytkim co robisz. Stawiasz sobie wyzwania i zliżasz się do spełnienia swoich marzeń. Masz sukcesy. Robisz błędy. Ale to nie ma znaczenia ponieważ cieszysz się z tego, że działasz. I czujesz dumę z powodu, iż jesteś całkowicie zaangażowana w taniec życia.

Afirmacje pomocne w zaniechaniu roli Ofiary
Tworzę swoje życie. Biorę 100% odpowiedzialność za swoje życie.
Nie ważne co się działo w mojej przeszłości, teraz tworzę swoje życie.
Bez jęczenia, obwiniania i wymówek.
Nie musisz udawać zranionej i bezradnej, aby zdobyć to czego pragniesz.

„Wierzę, że tylko i wyłącznie my sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze wybory i musimy akceptować konsekwencje każdego czynu, słowa i myśli w naszym życiu” – Elizabeth Kubler- Ross


PRZEŚLADOWCA – To Twoja wina!
Kiedy przyjmujesz rolę Prześladowcy starasz się obwiniać innych. Możesz to robić werbalnie poprzez kpiny, krytykę, dokuczanie lub wściekanie się. Albo poprzez sarkazm (który jest zawoalowanym gniewem), ucieranie nosa, wprowadzanie w osłupienie lub groźby. Masz fotograficzną pamięć dla błędów Twoich rodziców i recytujesz je z zapałem. Jesteś pogardliwa i masz przewagę. I wiesz jak umniejszyć czyjś sukces albo pogorszyć dobry humor odpowiednim komentarzem wypowiedzianym w odpowiednim momencie. Twój cięty język może dotknąć do żywego. W momencie kiedy to robisz uważasz, że nie masz innego wyboru, później czasami źle się czujesz z tym jak okrutnie postąpiłaś. Albo może Twoje prześladowanie wywodzi się z tego, że chcesz 'zareagować pomocnie', ale wcale Ci tak nie wychodzi. To tylko lista błędów. A to czy są one prawdziwe czy nie, wściekłość ukryta za nimi boleśnie je przyciąga.

Kiedy prześladujesz fizycznie: szczypiesz, bijesz, gwałcisz, popychasz, rzucasz przedmiotami, łaskoczesz kiedy nie jest to już zabawne i grozisz zranieniem. Zawsze masz dobre usprawiedliwienie na to co zrobiłaś. I to zawsze wina kogoś innego. Ktoś Cię zdenerwował. Ktoś sam się o to prosił. Ktoś Cię sprowokował.
Randy pisze: Kiedy się zdenerwuje, to już koniec. Nic się już nie da zrobić. Jest mi wszystko jedno co mówię i co robię. Kiedyś uderzyłem moją pierwszą dziewczyną o ścianę nim zorientowałem się co robię. Cindy poprostu mnie nie sluchała.
Patrzysz złym okiem, ‘gdyby wzrok mógł zabić’, zimne złośliwe spojrzenie żmiji. Stosujesz porzucenie, w którym odwracasz się od swojej partnerki z obrzydzeniem, uśmiechając się szyderczo i wywracając oczami. Czujesz, że żyjesz kiedy jesteś naładowany złością, więc nieustannie wyszukujesz uzasadnienia dla swojej złości. Ktoś minął Cię na drodze. Ktoś zrobił naleśniki na obiad… to wystarczy by przepaliły Ci się bezpieczniki. Z rozkoszą poszukujesz niesprawiedliwości, złych działań i błędów.
Podczas gdy część ludzi próbowała by Cię uspokoić, inni z zachwytem patrzyliby jak szybko wybuchasz. To jak wejść na zamarznięte jezioro, chcąc zobaczyć jak daleko dojdą nim lód się załamie.
‘Przecież ja nic takiego nie zrobiłam’ ; kiedy gniew zepchnięty zostaje bardzo głeboko
Czasami stosujesz ruch prześladowczy „małej niewinnej dziewczynki”. Rzucasz jedną ‘niewinną’ uwagę za drugą. Zwracasz uwagę na plamę na jego kurtce kiedy już wychodzi na ważne spotkanie. Przypominasz mu jak spalił steki w zeszłym tygodniu kiedy przygotowuje grilla dla gości. Kiedy Twój partner w końcu wybucha, udajesz zszokowaną, zdziwioną i zranioną. W skrytości ducha uśmiechasz się od ucha do ucha. Odkąd on wybuchł a Ty zachowałaś kontrolę nad somą, czujesz się jakbyś wygrała. Wspaniały moment, żeby wskoczyć w rolę Ofiary.

Kolejny pasywno-agresywny taniec to „zatańcz dla mnie”. Pozwalasz swojemu partnerowi zorganizować wspólny wyjazd bez Twojego w tym udziału. ‘Cokolwiek zrobisz, kochanie, będzie wspaniale.’ Potem, kiedy kupił już bilety, sabotujesz rezultat zapominając zrobić jedną prostą rzecz lub, kiedy docieracie do hotelu, znajdujesz jego kolejne minusy. Z pocieszającym uśmiechem mówisz: ,, Kochanie będzie dobrze’’. Potem siedzisz z satysfakcją obserwując jak jego zadowolenie i duma znikają z twarzy.
„Trzymaj się z daleko od ludzi, którzy obniżają Twoje ambicje. Mali ludzie zawsze tak robią, ale na prawdę wspaniali pozwalają Ci czuć, że Ty też możesz być wspaniała’’- Mark Twain

Randy dzieli się swoimi odczuciami: Chodziłem cały czas podminowany. Winiłem Cindy i pracę oraz wszystkich ludzi na drodze do pracy, i, hmm, w zasadzie każdego. Najlepiej jak potrafiłem sobie z tym poradzić to przebywając w odosobnieniu. Wczoraj zaskoczyło mnie to, że wróciłem do domu, w którym był kompletny bałagan, wszędzie walało się pranie. I zacząłem krzyczeć na Cindy z powodu domu, jej ubrań, dziecka. Wtedy ucichłem na chwilę i zobaczyłem wyraz jej twarzy. Nie mogłem uwierzyć w to co robilem. To moja żona, a ja ją niszczę. Stwierdziłem, że muszę to zakończyć. Te prześladowania nie mogą trwać dalej. Zorientowałem się, że byłem szalony już od dawna. Trwało to odkąd byłem nastolatkiem. Dopiero teraz zaczynam sobie z tym radzić.
Greta: Dorastałam w rodzinie ceniącej sarkastyczne poczucie humoru. Uważaliśmy, że jesteśmy zabawni. Najwiekszym bohaterem był ten kto umiał szybciej i sprytniej odpowiedziec w sarkastycznym tonie. Nie byliśmy jak ciepłe kluchy. Nigdy nie rozmawialiśmy o uczuciach. Słuchanie mojego męża, Matta, przez ostatnie tygodnie w czasie terapii, otworzyło mi oczy. Nie miałam pojęcia jak moj styl mowienia wpływał na niego. Ukrywał się by tego nie pokazać. Naprawdę czuł się zraniony tym co mówiłam. Czasami jestem faktycznie wkurzona, gdy coś wytrąci mnie z równowagi, ale często jest to po prostu mój normalny styl wypowiadania się.
„ Czasem kiedy wstaję rano, czuję się dziwnie.Czuję się tak jakbym miał ugryźć kota! Czuję, że jak nie ugryzę kota przed zachodem słońca, to oszaleję! Ale potem biorę głęboki oddech i zapominam o tym. To jest właśnie prawdziwa dojrzałość”- Snoopy

Prześladowca: czemu trudno jest to zakończyć i czemu będziesz zadowolony kiedy Ci się uda
Onieśmielanie ludzi może Ci dać poczucie władzy. I nigdy nie musisz przystawać, żeby zobaczyć jak bezradna czujesz się tak naprawdę. To może być wspaniałe mieć władzę, nikomu nie pozwalać się zastraszyć. Nikt nie może Cię złapać. Czasami to może być zabawne, chodzić jak bomba zegarowa, której kolejnego ruchu nie da się przewidzieć. Dzięki temu otrzymujesz szeroką koję i dziwny rodzaj szacunku. Świetnie się miewasz ze swoją prawością, ale nigdy nie zatrzymujesz się, aby spojrzeć na szkody jakie wyrządziłaś. Ponadto, kiedy jesteś zajęta przyciąganiem uwagi innych ludzi, nie musisz zwalniać i nie zauważasz swojego cierpienia. Przyzwyczaiłaś się do ignorowania swoich ran.

Zamiast brać odpowiedzialność za swoją złość, przyglądając się sobie, wyznaczając sobie granice lub odpowiednio radząc sobie ze swoimi emocjami, rozpieszczasz się i dalej wcielasz się w swoją rolę prześladowcy. To wspaniały sposób, żeby „spuścić trochę pary”. To bardzo ekscytujące, dramatyczne i stymulujące – trochę jak działanie pod wpływem wysokiego poziomu adrenaliny.
Kiedy postanowisz przestać odgrywać tę rolę, zamiast próbować panować nad innymi, zaczniesz panować nad sobą. Kiedy uwolnisz swoje emocje, zdziwisz się jak bardzo jesteś spokojna. W sytuacji złapania gumy, opóźnionych spotkań i wrogo nastawionych kierowców, Ty będziesz umieć zachować spokój. Nauczysz się wykorzystywać swoją siłę ze współczuciem i będziesz osobą szanowaną a nie taką, której wszyscy się boją.
„Pomimo tego, że każdy z nas ma w sobie strach i ziarenka złości, musimy się nauczyć, aby nie podlewać tych ziarenek, ale zamiast tego karmić nasze pozytywne cechy – współczucie, zrozumienie i życzliwość”- Thich Nhat Hanh

Afirmacje pomone w rezygnacji z roli Prześladowcy
Moje potrzeby nie muszą być zaspakajane natychmiast.
Jestem odpowiedzialna za to jak radzę sobie ze swoimi uczuciami.
Mogę używać swojej siły w sposób, którego będę dumna.
Jestem bezpieczna.

Przyciąganie Tańca jako stare narzędzie
Ważne jest nie tylko to w jaką rolę się wcielasz. Musisz się nauczyć kiedy jest największe prawdopodobieństwo, że podejmiesz taniec. Co się dzieje tuż przed tym jak wcielisz się w swoją rolę? Co możesz zrobić inaczej kolejnym razem? Ponadto, zwróć uwagę na to jak reagujesz kiedy ktoś inny wciela się w jedną z rol. Czy w pełni się poświęcasz próbując pomóc kiedy ktoś gra rolę Ofiary czy też chcesz mu dociąć tak, żeby się nie pozbierał? Wróć do swojego bliskiego kręgu znajomych i spójrz na różnych ludzi, którzy są w Twoim życiu. Zorientuj się jak razem tańczyliście w trójkącie dramatycznym. Potem zaplanuj przyszłość i ćwicz nowe podejście.

Powstrzymanie Dramatu jako nowe narzędzie
Wciel się kolejno w trzy role Wybawcy, Ofiary i Prześladowcy, aby poznać je lepiej. Im bardziej świadoma jesteś tańca, tym łatwiej będzie Ci uniknąć podświadomego brania w nim udziału. Zrób to głośno. Zwróć uwagę na swoje słowa, postawę, intonację głosu, podejście i energię. Odegraj trzy role na trzy różne sposoby – krzykliwie, subtelnie i cicho. Na krzykliwym poziomie zrób to z przesadą, z dużą ilością machania rękoma, jęczenia, mdlenia, jak w operze. Na subtelnym poziomie, mów głosem, którym posługiwałabyś się w restauracji. Na cichym poziomie, używaj tylko w minimalny sposób mowy ciała; pozwól aby nachylenie Twojej głowy lub wzrok ujawniały jaką rolę przyjęłaś. Zrób to parę razy, a potem wypisz listę sposobów wykorzystywania każdego ruchu w prawdziwym życiu. Kiedy tylko jest to możliwe, rób to również ze swoim partnerem albo przyjacielem, to naprawdę pomoże Ci zinterpretować Twoje wcześniejsze poczynania. Proszę nie próbuj zrobić tego tylko w swojej głowie. To nie zadziała. Musisz czuć i słyszeć te role, aby zinterpretować swoje stare schematy.
Oh, zapomniałam o czymś jeszcze; kiedy przestaniesz grać w tą grę, będziesz musiała wydać więcej pieniędzy na filmy ponieważ w Twoim życiu nie będzie rozgrywał się już żaden wielki dramat.
Radzenie sobie z tym samotnie
Tak ciężko dziś pracowałam. Naprawdę zasługuję na nagrodę. Może zjem kawałek tortu czekoladowego? Mmm, pycha. Może zjem jeszcze kawałek? Mmm. Mmm. Co za świnia! Nie mogę w to uwierzyć. Nici z mojej diety. Co za głupota! A tak dobrze sobie radziłam w tym tygodniu. Dlaczego nie mogę utrzymać diety? I tak nic mi nigdy nie wychodzi. Już nigdy nie zmieszczę się w tę nową sukienkę. Jestem taka zmartwiona. Może zjem kawałek tortu czekoladowego?

Teraz kiedy już wiesz…
Teraz kiedy już wiesz czym jest Trójkąt Dramatyczny, zaczniesz widzieć go wszędzie i możesz mieć ochotę, aby zwrócić na niego uwagę innych, którzy odgrywają te role. W zależności od tego na jakiej będziesz pozycji, będziesz zachowywać się jak Wybawca lub Prześladowca informując ich o tym. W każdym razie napewno będziesz irytująca. Dlatego o ile nie są terapeutami, albo jeśli możecie zwracać sobie wzajemnie uwagę na schematy, bądź świadoma swoich kolejnych poczynań. Pomyśl o swoich celach i intencjach. Potem żyj tak, abyś mogła być z siebie dumna. Jeśli będziesz chciala ich zmienić, uważaj. Prawdziwa wolność pojawia się wtedy gdy nie próbujemy zmieniać innych. Przestań żyć pragnieniami, zamiast tego znajdź i zmierzaj to swojego najważniejszego celu.

,, Wielkie umysły mają cele, pozostali mają tylko życzenia.
Małe umysły są oswojone i przyćmione przez zły los;
lecz wielkie umysły wznoszą sie ponad nimi…”- Washington Irving

Pierwsza koncepcja opisanej tu dynamiki pochodzi z książki Stevena Karpmana „Trójkąt Dramatyczny”. Jego inne prace można znaleźć w publikacjach TAJ (Transactional Analysis Journal) oraz w książce „Skrypty życia ludzkiego” autorstwa Claude Steinera.

* Tłumaczenie dla www.analizatransakcyjna.pl za zgodą J. Casey, www.joancasey.com , wrzesień 2007 (M. Sokolnicka)

Pięć kontraktów zaufania dla par, Stephen Karpman (1979)

Pary mogą pogłębić swoje relacje w związku poprzez zawieranie kontraktów zaufania. Oto 5 kontraktów, jeden typ przypisany dla każdego stanu ja u obydwu stron kontraktu:

Rodzic Krytyczny / Kontrakt Prztrwania (w Związku)
Para zgadza się na utrzymywanie struktury i osobistych standardów bez doprowadzania do sytuacji załamania, takich jak rezygnacja z pracy i poleganie jedynie na partnerze, częste grożenie odejściem, nieprzestrzeganie kontraktów, czy nagłe odrzucenie etyki, dyscypliny lub higieny. Jeśli nie ma takiego kontraktu, osoba może powiedzieć, „Wolno mi podjąć taką decyzję, jaką tylko chcę.”

Rodzic Opiekuńczy / Kontrakt Ochrony
Para zgadza się, aby oszczędzić drugiej stronie niepotrzebnego niepokoju i bólu, często poprzez przewidywanie stresujących sytuacji i zapewnianie zapobiegawczego wsparcia i informacji. Jedno z partnerów oszczędza drugiemu bólu, zazdrości, zawstydzającego wystawienia na widok publiczny, niepotrzebnej złości, nieuważnie zadawanych krzywd i niepewności, poprzez liczenie się z jego uczuciami lub poznanie jego słabych punktów i zachowanie powściągliwości. Jeśli nie ma takiego kontraktu, osoba może powiedzieć, „Musisz sam/sama zadbać o swoje własne uczucia.”

Dorosły / Kontrakt Otwartości:
Para zgadza się przedyskutowywać sprawy miedzy sobą, najlepiej jeszcze tego samego dnia. Rozmowa ma być wolna od Protekcjonalnych, Gwałtownych, Ukrywanych i Wymijających blokad bliskości, oraz stosować się do reguł otwartości:1) Poruszmy kwestię; 2) Przedyskutujmy ją; 3) Podsumujmy ją;Jeśli nie ma takiego kontraktu, osoba może powiedzieć, „Nie mam ci nic do powiedzenia.”

Dziecko Wolne / Przyjemny Kontrakt:
Partnerzy zgadzają się, aby sprawiać sobie wzajemnie przyjemność. 1) W przypadku seksu poprzez proszenie i robienie tego, co lubi druga osoba, bez grania w grę „Nie naciskaj mnie, przyzwyczajam się do tego.” 2) W przypadku imprez, poprzez wychodzenie do nowych miejsc, pod wpływem zachcianki partnera. 3) W przypadku osobowości, poprzez przywoływanie zaskakujących stron swojej osobowości w celu przełamania rutynowej przewidywalności związku. Jeśli nie ma takiego kontraktu, osoba może powiedzieć, „Każde z nas może bawić się na swój własny sposób”.

Dziecko Dostosowane / Kontrakt Elastyczności
Para zgadza się, spontanicznie ustępować w kłótniach, „nawet jeśli wiesz, że masz rację”, lub zgadzać się z partnerem tylko dlatego, żeby zachować pokój. Przeciwieństwem elastyczności jest postawa sztywna: „Nie będę zmieniać mojego sposobu życia dla nikogo.” Kiedy nie ma takiego kontraktu, osoba może powiedzieć, „Wygląda na to, że widzimy świat inaczej”


Zaufanie powinno odróżniać się od „ślepego zaufania”, które pojawia się, gdy: 1) kontrakt zawierany jest bez wzajemnego zaufania; 2) kontrakt jest przyjęty bez określenia oczekiwań; 3) zakłada się, że kontrakt jest wciąż ważny po tym, jak rozpad związku już się zaczął; 4) zakłada się, że kontrakt musi być doskonały bez żadnych potknięć.

Ludzie odgrywający w życiu rolę Ofiary utwierdzą się w swoim przekonaniu „Nie bądź blisko”, obdarzając ślepym zaufaniem Wybawcę, który następnie je skrzywdzi i rozczaruje jako Prześladowca.

* Tłumaczenie dla www.analizatransakcyjna.pl za zgodą S. Karpman’a (www.karpmandramatriangle.com ), 2007 (P. Pajer)

Słownik terminów analizy transakcyjnej (64 słowa)

  1. Analiza strukturalna (structural analysis)- analiza osobowości bądź też serii transakcji z uwzględnieniem udziału stanów (ego-states) Ja Rodzic, Ja Dorosły i Ja Dziecko.
    Analiza transakcyjna (transactional analysis)- (1) system psychoterapeutyczny oparty na analizie transakcji i ich ciągów pojawiających się w trakcie sesji psychoterapeutycznych. (2) Teoria osobowości oparta na badaniu określonych składowych stanu Ja (ego-state). (3) Teoria funkcjonowania społecznego oparta na ścisłej analizie transakcji wyczerpująco uporządkowanych w skończoną liczbę grup na podstawie udziału w nich poszczególnych składowych stanu Ja. (4) Analiza pojedynczych transakcji za pomocą diagramów transakcyjnych- jest to właściwa analiza transakcyjna.
  2. Antyskrypt (antiscript)- odwrócenie skryptu. Zaprzeczenie tego, do czego nawołują dyrektywy skryptu.
  3. Antyteza skryptowa (antithesis)- komenda, która wprost zaprzecza rodzicielskiemu nakazowi. Interwencja terapeutyczna prowadząca do czasowego lub trwałego uwolnienia się od wymogów skryptu.
  4. Demon (demon)- (1) Ponagla i daje impuls stanowi Ja Dziecko, które zdaje się walczyć z aparatem skryptowym, lecz w rzeczywistości go wzmacnia. (2) Szept pochodzący ze stanu Ja Rodzic ponaglający stan Ja Dziecko do impulsywnych, nieprzystosowanych zachowań. Zazwyczaj cel demona (1) zbiega się z celem demona (2).
  5. Depresja (depression)- porażka w wewnętrznym dialogu między stanem Ja Rodzic i Ja Dziecko.
  6. Dramat rodzinny (family drama)- powtarzająca się seria wydarzeń rodzinnych tworząca protokół skryptowy (skrypt życiowy).
  7. Dyrektywy skryptowe (script directives)- sterowniki, wzorce i inne elementy wyposażenia skryptu.
  8. Elektroda (electrode)- Stan Ja Rodzic wewnątrz stanu Ja Dziecko. Gdy się uaktywnia prowadzi do niemal automatycznej reakcji na jakąś wypowiedź lub działanie drugiego człowieka.
  9. Episkrypt (episcript)- nadmiar programowania rodzicielskiego przerzucany z jednej osoby na drugą w rodzinie pochodzenia (z rodziców na dzieci) lecz także międzypokoleniowo z dziadków i pradziadków na wnuki, prawnuki. Nazywa się go też „gorącym ziemniakiem”.
  10. Głask (stroke)- jednostka uznania wyrażona przez jednego człowieka w stosunku do drugiego człowieka np. wypowiedziane na powitanie słowa „dzień dobry”
  11. Gniazdo (slot)- miejsce w skrypcie dla osoby, która będzie spełniać jego wymagania i grać określoną rolę.
  12. Gra (game)- sekwencja transakcji prowadząca do uzyskania zapłaty. Występuje z wykorzystaniem fortelu, haczyka oraz przełącznika, któremu towarzyszy konsternacja. Sa trzy stopnie gier: 1, 2 oraz 3.
  13. Guzik (button)- zewnętrzny lub wewnętrzny bodziec , który uruchamia zachowanie skryptowe lub grę.
  14. Haczyk (gimmick)- szczególna cech lub słabość, która czyni człowieka skłonnym do gier lub zachowań zgodnych z przesłaniami skryptu życiowego.
  15. Hamulec (stopper)- skryptowy nakaz lub zakaz
  16. Hipoteza terapeutyczna (therapeutic hypothesis)- hipoteza określająca wartość planowanej operacji terapeutycznej
  17. Iluzja (illusion)- irracjonalna nadzieja generowana przez stan Ja Dziecko w której utwierdza się człowiek i która wpływa na jego najważniejsze zachowania.
  18. Intymność (intymacy)- wolna od gier i wzajemnego wykorzystywania wymiana wyrazów uczuć między ludźmi.
  19. Klątwa (curse)- nakaz skryptowy o charakterze samospełnijącej się przepowiedni
  20. Klątwołamacz (spellbreaker)- wyzwolenie wewnętrzne z podporządkowania się nakazowi skryptowemu (wewnętrzne przekonanie, że klątwa nie działa)
  21. Kontrakt (contract)- jawna umowa między klientem i terapeutą określająca cel danej fazy leczenia (zwykle przez okres sześciu sesji z możliwością przedłużenia).
  22. Koszulka (sweatshirt)- życiowe motto człowieka, które obserwowalne jest w powierzchowności człowieka. Istnieje komunikat oficjalny (front koszulki) i nieoficjalny (tył koszulki) np. jestem wspaniały/ tylko wtedy gdy robię z siebie głupka
  23. Matka Wieźma (Witch Mother)- część stanu Ja Dziecko matki, która formuje stan Ja Rodzic wewnątrz stanu Ja Dziecko jej syna (chłopca) i kieruje jego tragicznym skryptem. W skrypcie produktywnym tą samą część stanu Ja Dziecko matki nazywamy Dobrą Wróżką.
  24. Nakaz rodzicielski (parental injunction)- negatywny nakaz wydany przez stan Ja Rodzic u rodzica dziecku. Komunikat ten koduje się wewnątrz stanu Ja Dziecko dziecka w tzw. Rodzicu wewnętznym (stan Ja Rodzic w stanie Ja Dziecko).
  25. Niezwyciężca (nonwinner)- ktoś, kto wielkim wysiłkiem przepłaca „utrzymanie się na powierzchni”.
  26. Ojciec Ogr (Ogr Father)- część stanu Ja Dziecko ojca, która formuje stan Ja Rodzic wewnątrz stanu Ja Dziecko jego córki (dziewczynki) i kieruje jej tragicznym skryptem. W skrypcie produktywnym tą samą część stanu Ja Dziecko ojca nazywamy Dobrym Olbrzymem (Jolly Giant).
  27. Pogrywanie (gamy behaviour)- zachowanie gracza nastawione na spieniężenie uzbieranych talonów a nie na osiągnięcie określonego celu.
  28. Postawa życiowa (life position)- sposób pojmowanie siebie samego względem innych ludzi i innych ludzi względem siebie samego, bycie lub nie „w porządku”; podstawa podejmowania decyzji. Jest to pozycja startowa z której rozpoczyna się grę.
  29. Pozwolenie (permission)- (1) rodzicielska zgoda na autonomiczne zachowanie dziecka . (2) Interwencja terapeutyczna dająca gotowemu, chętnemu i zdolnemu człowiekowi (klientowi) zgode na nieposłuszeństwo wobec rodzicielskich nakazów lub też interwencja terapeutyczna uwalniająca człowieka od rodzicielskich prowokacji.
  30. Program (program)- styl życia ukształtowany pod wpływem wszystkich składników aparatu skryptowego.
  31. Protokół (protocol)- pierwotne, dramatyczne doświadczenia na których opera się skrypt.
  32. Prowokacja (provocation)- poddawana przez rodzica zachęta adresowana do dziecka w celu wywołania nieprzystosowanych zachowań (nagannych zachowań)
  33. Przeciwskrypt (counterscript)- potencjalny plan życiowy oparty na zaleceniach rodzicielskich.
  34. Przegrany (looser)- ktoś kto nie osiąga zadeklarowanych celów wswoim życiu
  35. Przełącznik (switch)- (1) manewr zmuszający kogoś do zmiany roli w skrypcie. (2) Bodziec zewnętrzny lub wewnętrzny, który wyłącza zachowanie przystosowane, a włącza „pogrywanie”
  36. Przełącznik (switch)- moment zmiany roli w grze lub w skrypcie.
  37. Rakieta (racket)- transakcyjne poszukiwanie i eksploatacja nieprzyjemnych uczuć.
  38. Reparenting (re-parenting)- przeprogramowanie wczesnego programowania rodzicielskiego i zastąpienie go nowym, bardziej przystosowanym programem. Reparenting zachodzi w procesie regresji i stosowany jest głównie u osób chorych na schizofrenie
  39. Skrypt „mogę” („can do” script)- skrypt pozytywny prowadzący do realizacji zamierzonych działań.
  40. Skrypt „nie mogę” („can’t do” script)- skrypt negatywny prowadzący do braku realizacji zamierzonych działań.
  41. Skrypt harmatyczny (harmatic script)- skrypt tragiczny prowadzący do samounicestwienia się człowieka.
  42. Skrypt pierwotny (primal script)- najwcześniejsza wersja skryptu oparta na dziecięcej interpretacji tego, co zdarzyło się w historii rodziny (dramacie rodzinnym)Skrypt zwycięzcy (winner script)- skrypt osoby, która osiąga zamierzona przez siebie cele (w znaczeniu sukcesu)
  43. Skrypt życiowy (life script)- plan życiowy realizowany przez człowieka, oparty na decyzjach podjętych we wczesnym dzieciństwie, wzmocniony przez rodzicielskie nakazy, motywowany określonymi zdarzeniami i kończący się w wybrany w dzieciństwie sposób.
  44. Słowa O.K. (O.K. words)- słowa dziecka nagradzane rodzicielską akceptacją.
  45. Stan Ja (ego-state)- spójny zespół odczuć i doświadczeń człowieka bezpośrednio związany z określonym wzorcem zachowań.
  46. Stan Ja Dorosły (Adult ego-state)- składowa Ja zorientowana na obiektywne i autonomiczne przetwarzanie danych oraz określanie prawdopodobieństwa wywołania określonych skutków.
  47. Stan Ja Dziecko (Child ego-state)- archaiczny stan Ja. Może przybierać funkcję Stan Ja Dziecko Przystosowane (Zaadaptowane), które jest posłuszne poleceniom rodziców. Może tez mieć cahrakterystykę Stanu Ja Dziecko Naturalne, które jest z natury autonomiczne.
  48. Stan Ja Rodzic (Parent ego-state)- stan ja przejęty od rodziców lub osób pełniących ich role. Może funkjonować jako czynnik sterujący (Rodzic Wpływowy) lub przejawiać się w zachowaniach typowo rodzicielskich (Rodzic Aktywny). Stan Ja Rodzic dzielony jest zwykle na dwie kategorie typowych dla siebie aspektów funkcjonalnych, które mogą koegzystować równolegle; może to być Rodzic Opiekuńczy lub/i Rodzic Krytyczny (Kontrolujący).
  49. Sterowniki skryptu (script controls)- zapłata, nakazy i prowokacje, które sterują skryptowym zachowaniem jednostki.
  50. Talon (trading stamp)- uczucie pojawiające się w człowieku po zakończonej grze, wypłata w grze.
  51. Temat skryptu (script theme)- najczęstsze tematy to miłość, nienawiść, zemsta i zazdrość.
  52. Transakcja (transaction)- jednostka działań społecznych. Komunikat przekazny z konkretnego stanu Ja nadawcy do konkretnego stanu ja odbiorcy np. „Tego ci nie wolno dotykać!” – komunikat przekazany przez rodzica ze stanu Ja Rodzic Krytyczny do stanu Ja Dziecko dziecka.
  53. Trójkąt dramatyczny (drama triangle)- model ukazujący trzy różne role jakie osoba może obrać w skrypcie życiowym. Te role to Wybawca, Prześladowca i Ofiara.
  54. Waluta skryptu (script currency)- środek płatniczy skryptu jak emocje, słowa, pieniądze, ciało ludzkie, itp
  55. Wczesna Decyzja (early childchood decision)- dziecięce postanowienie o przyjęciu określonych form zachowania, które póżniej tworzy podwaliny charakteru osoby dorosłej.
  56. Wisielczy humor/ wisielcza transakcja (gallows laughter/ gallows transaction)- komunikat o charakterze humorystycznym, który zawiera treści nie nadające się do śmiechu.
  57. Wypłata skryptu (script payoff)- ostateczne przeznaczenie lub ostatnie „przedstawienie” (jak w teatrze), które jest kulminacyjną częścią planu życiowego (skryptu).
  58. Wzorzec zachowań (pattern)- styl życia oparty na rodzicielskim przykładzie i wskazówkach pochodzących od rodziców.
  59. Wzór na grę (game formula)- sekwencja wydarzeń występująca w danej grze wyrażona w formie wzoru (jak w matemaryce)
  60. Wzór na skrypt (script formula)- sekwencja wydarzeń decydujących o posuwaniu się skryptu naprzód
  61. Zachęta (come-on)- prowokowanie wiodące odbiorcę komunikatu do zachowania niezaadaptowanego
  62. Zachowanie skryptowe (scripty behaviour)- zachowanie, które wydaje się w większym stopniu kierowane skryptem niż racjonalym myśleniem.
  63. Zajeżdżany skryptem (script ridden)- ktoś, kto musi koncentrować się na realizacji swojego skryptu kosztem wszystkiego innego.
  64. Zwycięzca (winner)- ktoś, kto osiąga zamierzone przez siebie cele (w znaczeniu sukcesu)

Certyfikacja na poziomie międzynarodowym

Oto lista jednostek naukowych, uczących analizy transakcyjnej w ramach przedmiotu lub zagadnień poruszanych na poszczególnych przedmiotach.

Proces nauki analizy transakcyjnej na poziomie międzynarodowym trwa 5-8 lat i przebiega w czterech etapach:

  • AT 101- kilkudniowy kurs wstępny; pierwszy stopień szkolenia w analizie transakcyjnej
  • CTA – pięcioletnie studia magisterskie, Licencjonowany Analityk Transakcyjny (Certified Transactional Analyst)
  • PTSTA- dwu/trzyletnia praktyka w pracy ze studentami i terapeutami, Analityk Transakcyjny z uprawnieniami Superwajzora i Nauczyciela / okres przygotowawczy  (Provisional Teaching & Supervising Transactional Analyst)
  • TSTA  – Analityk Transakcyjny z kompletnymi uprawnieniami Superwajzora i Nauczyciela (Teaching & Supervising Transactional Analyst)

Ekonomia Głasków, Claude Steiner (1969)

Poniżej pragnę zaprezentować podstawowe pojęcia dotyczące Analizy Transakcyjnej Głasków. Kiedy Eric Berne kończył pisać „W co grają ludzie”, jego teoria analizy transakcyjnej (AT) miała juz 10 lat odkąd dojrzała na tyle aby zaczęto odróżniać ją od zwykłego myślenia psychoanalitycznego. We wstępie swojej książki Eric Berne opisuje teorię głasków oraz wyjaśnia, że głaski stanowią podstawowy bodziec warunkujący ludzkie zachowanie i powód dlaczego ludzie stosują gry.

Poniżej pragnę zaprezentować podstawowe pojęcia dotyczące Analizy Transakcyjnej Głasków. Kiedy Eric Berne kończył pisać „W co grają ludzie”, jego teoria analizy transakcyjnej (AT) miała juz 10 lat odkąd dojrzała na tyle aby zaczęto odróżniać ją od zwykłego myślenia psychoanalitycznego. We wstępie swojej książki Eric Berne opisuje teorię głasków oraz wyjaśnia, że głaski stanowią podstawowy bodziec warunkujący ludzkie zachowanie i powód dlaczego ludzie stosują gry. Berne pisze:

„człowiek przez całe swoje życie (od zakończenia okresu niemowlęcego) napotyka na swojej drodze dylematy, które czynią jego przeznaczenie i przetrwanie niepewnym. Z jednej strony są to dylematy społeczne, psychologiczne oraz biologiczne stojące na drodze do trwałej fizycznej bliskości niczym u niemowlęcia; z drugiej zaś jest to ciągłe dążenie do jej osiągnięcia” (strona 14)

Poniższe kluczowe elementy koncepcji Analizy Transakcyjnej Głasków opierają się w głównej mierze na teorii Berna’a. Jednakże, przedstawiona tu koncepcja mimo, iż oparta na teorii Berne’a, jest jednak wynikiem wieloletnich rozważań przeprowadzonych po jego śmierci. Niestety Berne nie miał możliwości usłyszenia wielu z tych wniosków. Prezentacja moich rozważań na temat głasków oraz Ekonomii Głasków zaplanowana na 1 lipca 1971 roku na Seminaria Wtorkowe w San Francisco została przedstawiona kilka dni po tym jak Berne zmarł na zawał serca. W związku z tym pragnę zaprezentować owe rozważania w hołdzie Berneowi i jego zdolności przewidywania oraz otwartości na nowatorskie myślenie.

Kluczowe pojęcia dotyczące Analizy Transakcyjnej Głasków.

Cele i Funkcje Analizy Transakcyjnej

Pojęcie #1: Głównym zadaniem terapeuty transakcyjnego jest analiza transakcji w celu zgodnego z kontraktem ulepszania życia człowieka.

Pojęcie #2: Dzięki analizie informacji zawartych w transakcjach możliwe jest zrozumienie zachowań człowieka oraz jego doświadczeń.

Pojęcie #3: Dzięki umownemu przekształcaniu interakcji zachodzących pomiędzy ludźmi możliwa jest korzystna zmiana zachowania człowieka oraz jego doświadczenia.

PODSTAWY MOTYWACJI; GŁASKI

Pojęcie #4: Ludzie potrzebują głasków w celu przetrwania zarówno na płaszczyźnie fizycznej jak i psychologicznej. Głód głasków stanowi formę głodu informacyjnego, który jest podstawowym, trwałym oraz wszechogarniającym motorem napędowym wszystkich istnień.

Uwagi: Głaski stanowią jednostki transakcji poznania. Badania wykazały, że głaski są niezbędne małym dzieciom do właściwego przetrwania, natomiast dorosłym do przetrwania psychologicznego oraz zdrowia. Głaski można podzielic na pozytywne i negatywne w zależności od subiektywnego doświadczenia odbiorcy. Głaski pozytywne dostarczają uczucia przyjemności, natomiast negatywne uczucia bólu.

Pojęcie #5: Głaski pozytywne stanowią typową mniejszość ze względu na zbiór ograniczających przyswojonych zasad społecznych, które uniemożliwiają ludziom ich swobodne przekazywanie. Brak głasków wywołuje zwiększony głód głasków, który z kolei prowadzi do ich poszukiwania.

Ekonomia głasków stanowi zbiór zasad, które zakłócają proces wymiany pozytywnych głasków. Jest to: proszenie, dawanie jak również przyjmowanie głasków, których się pragnie oraz odrzucanie tych niechcianych.

Pojęcie #6: Ludzie preferują głaski pozytywne, jednakże poszukają i przyjmują głaski negatywne w sytuacji gdy odczuwają głód głasków bądź gdy głaski pozytywne są niedostępne.

TRANSAKCJE I STANY JA

Pojęcie #7: Transakcja polega na wymianie informacji. Każda głaska stanowi transakcję. Jednakże, transakcja może zawierać więcej informacji niż prosta głaska. Faktem jest, iż transakcje pochodzą z oddzielnych systemów działających w człowieku, z których każdy posiada swoją własną wyspecjalizowaną funkcję. Berne stworzył trzy takie systemy i określił je mianem stanów Ja. Są to: Rodzic,Dorosły oraz Dziecko.

Uwagi: Normalne ludzkie zachowanie składa się z odrębnych, spójnych wewnętrznie schematów bądź systemów zachowań. Berne określił je mianem „stanów Ja” ponieważ, jak stwierdził Freud, stanowią one trzy oddzielne manifestacje własnego Ja. Owe stany są na tyle różnorodne, iż stwierdzenie, że mają one podstawy biologiczne w różnych sieciach neuronowych mózgu jest trafne. Każdy stan Ja łączy się z oddzielnymi, ewidentnymi rodzajami percepcji, emocji i zachowań.

Trzy stany Ja są widocznymi manifestacjami rozwiniętych w drodze ewolucji sieci neuronowych ekspertów, z których każdy pełni odrębną funkcję. Dorosły jest ekspertem w przepowiadaniu zdarzeń, Dziecko w zachowywaniu motywacji emocjonalnej, a Rodzic w przeprowadzaniu cennych osądów. Stan Ja-Dorosły charakteryzuje się myśleniem racjonalnym nastawionym na rozwiązywanie problemów. Jest on pozbawiony silnych emocji, które zazwyczaj zakłócają zrozumienie i logikę. Ze wszystkich trzech stanów Ja, Dorosły posiada specyficzną zależność od mózgu – tzw. korę nową – która odpowiada za przetwarzanie, rozwój języka oraz myślenie abstrakcyjne. Badania dowodzą, że kora nowa posiada połączenia z innymi systemami w mózgu, ponadto może je nawiązywać oraz mieć na nie wpływ i je przekształcać, jak również sama może zostać przez nie przekształcona.

Dziecko. Dziecko to emocjonalny rodzaj stanu Ja. Wszystkie podstawowe emocje oraz ich kombinacje takie jak: z jednej strony gniew, smutek, strach czy wstyd, z drugiej zaś miłość, radość czy nadzieja pochodzą od Dziecka. Badania dowodzą, że partie mózgu odpowiadające za emocje posiadają mozliwość zakłócenia funkcji kory nowej poprzez stymulację tzw. asymetrycznego stosunku dominancji Dziecka nad Dorosłym bądź skażenia Dorosłego przez Dziecko.

Rodzic. Rodzic stanowi stan Ja, którego zachowanie cechują osądy, przywiązanie do tradycji, uprzedzenia oraz stosowanie nakazów. W celu efektywnego zastosowania analizy transakcyjnej kluczowym krokiem staje się rozróżnienie Rodzica Krytycznego od Rodzica Opiekuńczego. Spośród trzech stanów Ja to Rodzic ma najbardziej metaforyczną naturę. Można go porównać do mikroprocesora z nagranymi zewnętrznymi przekazami. Odnosza się do niego również określenia typu: czarownica, ogr czy elektroda.

Rodzic Krytyczny. Systemy autorytarne przez wiele tysiącleci były w dużym stopniu zależne od dominacji Rodzica Krytycznego. Począwszy od końca drugiego

tysiąclecia na całym świecie walczono o zastąpienie autorytarnych metod demokracją, równością, uniwersalnymi prawami człowieka, współpracą oraz brakiem przemocy w osiąganiu celów. Założeniem tego ruchu w rozumieniu AT jest stwierdzenie, że każde dziecko jest OK, a jego potrzeby są uzasadnione. Ponadto najbardziej pożądaną i korzystną formą interakcji jest związek oparty na współpracy, braku przemocy oraz opiece. Hipoteza ta sprzeciwia się jednak funkcji oraz założeniom Rodzica Krytycznego, przekonanego że Dziecko nie jest OK (zamiast tego jest głupie, złe, szalone, brzydkie, chore czy skazane na porażkę), oraz że do nauki potrzeba mu stosowania gier pełnych przemocy emocjonalnej i fizycznej w tym w szczególności ograniczenie głasków (stąd Ekonomia Głasków). Ta kulturalna zmiana postrzegania świata wymaga aby funkcje regulujące zachowanie Dziecka, do tej pory spełniane przez Rodzica Krytycznego, zaczął pełnić Dorosły bądź Rodzic Opiekuńczy.

Dlatego też, należy stanowczoo ograniczyć kontrolę spraw człowieka przez Rodzica Krytycznego. Z drugiej zaś strony, biorąc pod uwagę cel AT polegający na ulepszaniu życia człowieka poprzez uczenie go bardziej skutecznych sposobów interakcji – niezbędne jest wzmacnianie stanu Ja-Dorosłego. Równie ważne jest wzmacnianie Ja-Rodzica Opiekuńczego, ze względu na to, że interakcje Dorosłego nie są największym źródłem glasków.

Rodzic Opiekuńczy. Rodzic Opiekuńczy jest równie uprzedzony jak Rodzic Krytyczny z tym wyjątkiem, że zamiast oceniać, iż człowiek nie jest OK, srzeciwia się twierdzeniem że jest on OK, tj. mądry, dobry, zrównowazony, piękny, zdrowy oraz zasługujący na sukces i zdolny go odnieść, jak również zasługujący na taką ilość glasków jakiej tylko potrzebuje. Stan Ja-Rodzic Opiekuńczy pomimo dostarczania znaczących korzyści może przejąć osobowość Dorosłego i wykluczając go uszkodzić zdolności człowieka do radzenia sobie z rzeczywistością w sposób racjonalny.

Pojęcie #8: Każdy stan Ja reprezentuje osiągnięcia w rozwoju, a przetrwanie zależy od współgrających ze sobą niezależnych funkcji trzech stanów Ja. Stany te rzadko występują w swej najczystszej postaci. Zazwyczaj są skażone wpływem innego (innych) trzech z dostępnych stanów ja.

Wpływ Dziecka bądź Rodzica na Dorosłego jest szczególnie znaczący ponieważ skuteczne funkcjonowanie Dorosłego odseparowane od emocjonalnych oraz „irracjonalnych” wplywów i uprzedzeń ma kluczowe znaczenie w osiągnięciu umownych celów AT. Negatywne strony stanu Ja- Dorosłego stanowią metaforyczne reprezentacje połączeń neuronów pomiędzy korą nową a mniej rozwiniętymi obszarami mózgu spowodowane powtarzającymi się bądź dramatycznymi wydarzeniami w życiu człowieka.

INTERAKCJE; WSPÓŁPRACA ORAZ GRY SIŁOWE

Pojęcie #9: Interakcje można podzielić na współzawodnictwo i współpracę. Współzawodnictwo objawia się poprzez gry siłowe, natomiast współpraca ich nie uznaje.

Uwagi: Interakcje oparte na współzawodnictwie i konkurencji wychodzą z zalożenia, że dozwolone jest zmuszanie innych do odrzucania swoich praw oraz podważanie ich władzy. Gry siłowe są to interakcje oparte na przymuszaniu innych. Interakcje oparte na współpracy zakładają, że każdy człowiek jest OK i posiada równe prawa. Nie akceptuje się natomiast zmuszania innych do czegokolwiek.

GRY, ROLE ORAZ SKRYPTY

Pojęcie#10: Gry oznaczają interakcje siłowe w celu otrzymania głasków. Są to stałe, dysfunkcyjne wzory otrzymwyania głasków, zwykle wyuczone w rodzinie we wczesnym stadium życia, pogarszające zdrowie oraz pomniejszające potencjał człowieka.

Pojęcie#11: Każdy człowiek, który stosuje gry posiada ich ulubiony zestaw wywołujący emocje do których jest przyzwyczajony. Każdy przypadek prowadzonych gier oraz bezustanne ich stosowanie wzmacnia skrypt życiowy stanowiący całościowy plan, rozwinięty a czasami podjęty świadomie we wczesnym dzieciństwie.

Pojęcie#12: Ludzie stosują gry poprzez wcielanie się w różne role. Rozróżniamy trzy rodzaje ról wystepujących we wszystkich grach. Są to: Oskarżyciel, Wybawca oraz Ofiara. Każdy kto odgrywa jedną z tych ról, w końcu odegra którąś z pozostałych dwóch. Ponieważ określony sposób w jaki człowiek odgrywa wymienione powyżej trzy role stanowi budulec skryptu, dlatego też ich porzucenie ułatwi również porzucenie skryptu.

ZASTOSOWANIE AT

Pojęcie#14: Podstawowa pozycja egzystencjonalna – „Ja jestem OK, Ty jesteś OK” – odwierciedla pogląd, że człowiek rodzi się z wrodzoną tendencją do bycia zdrowym oraz do zdrowienia. Pomocna dlłoń natury zwana „Vis Medicatrix Nature” czyli tendencja do uzdrawiania, stanowi głównego sprzymierzeńca terapeuty transakcyjnego. Ułatwianie działania pomocnej dłoni natury poprzez zachęcanie do korzystnych zachowań oraz zniechęcanie do zachowań toksycznych jest głównym zadaniem terapeuty transakcyjnego.

Pojęcie#15: Trzy działania podejmowane w procesie AT to pozwolenie, ochrona oraz moc. Pozwolenie na zmianę niechcianych zachowań, ochrona przed Rodzicem Krytycznym i innymi wpływami opierającymi się bądź przeciwstawiającymi się upragnionym zmianom oraz moc, czyli informacje, umiejętności, jak również osobiste wsparcie i zaangażowanie się terapeuty transakcyjnego w proces analizy.

Unikanie spełniania trzech podstawowych ról w grach (tj. roli Oskarżyciela, Wybawcy oraz Ofiary) poprzez uczenie się jak bezpośrednio zdobywać głaski stanowi podstawowe zadanie terapeuty transakcyjnego. W celu zakończenia związku umownego z pacjentem bądź klientem, efektywny terapeuta transakcyjny zapewni mu wszystkie dodatkowe dane naukowe jak również informacje oparte zaczerpnięte z doświadczenia.

Uwagi: AT jest umownym procesem w którym składa się obietnice i oczekuje wyników. Proces ten wymaga ciężkich a czasami nawet wyczerpujących działań. Trudnym zadaniem jest prowadzenie grup, zawieranie i wypełnianie warunków umowy, oferowanie kreatywnych rozwiązań bądź ustalanie żądań opartych na umowie. Ponadto trudno jest być na bieżąco z naukowymi publikacjami czy zasięgnąć porady. Biorąc pod uwagę psychoterapię, wielu terapeutom wystarcza jedynie terapia indywidualna, pasywna i nie zawsze oparta na kontrakcie. Mają oni nadzieję, że harmonizacja, uprzejmość oraz analiza intuicyjna wystarczą do osiągnięcia sukcesu.

Każdy zdrowy terapeuta, bez względu na to czy zna podstawy AT, powinien stosować w swej terapii empatię, harmonizację, uprzejmość, a unikać współzależności czy Ratowania. Kompetentny ekspert w terapii umysłowej bądź edukacyjnej powinien być na bieżąco z dobrze zbadanymi, aktualnymi obszarami wiedzy takimi jak: uzależnienia, dieta, ćwiczenia, trauma o podłożu seksualnym i emocjonalnym, duchowość, techniki kognitywno-behawioralne, teorie przywiązania oraz badania naukowe, śmierć i umieranie. Na zakończenie, profesjonalny terapeuta powinien zasięgać porady i/lub jeśli jest to konieczne poddawać się terapii, jak również prowadzić zdrowy tryb życia.

 * Tłumaczenie dla www.analizatransakcyjna.pl za zgodą C. Steinera, sierpień 2007 (M. Groń)

Bajki i analiza skryptu dramatycznego, Stephen Karpman (1968)

Bajki pomagają świadomie wpajać młodym umysłom normy obowiązujące w społeczeństwie. Podświadomie bajki mogą zapewnić też zbiór atrakcyjnych stereotypowych ról, lokalizacji oraz planów ułatwiających realizację błędnego skryptu życiowego. Do tej pory naukowa analiza strukturalna skryptu była opierana na Macierzy Skryptu (Script Matrix, Steiner, TAB Kwiecień 1966). W tej pracy zaprezentuję kilka schematów stworzonych do celu analizy skryptu dramatycznego używając znanych przykładów popularnych bajek.

Dramat można zprzenalizować z użyciem zamiany ról i miejsc na przestrzeni czasu. Na intensywność dramatu wpływa ilość zmian w okrasie czasu (Prędkość Skryptu) oraz kontrast między zamienianymi pozycjami (Zakres Skryptu). Niska prędkość lub zakres powoduje znudzenie. Moment w którym zachodzi każda zmiana roli to zmienna niezależna, od zaskoczenia przez niepewność.

SCHEMAT ROLI. Ponieważ analiza stanów-ja człowieka jest częścią strukturalnej analizy transakcyjnej, analiza ról jest częścią analizy gier i skryptów, określającą tożsamość osób zaangażowanych w aktywność. Hasło, które znajduje się na tzw. „koszulce” każdego człowieka zwykle reprezentuje myśl przewodnią jego roli skryptowej. Po tym co jest napisane na „koszulce” można ustalić, często przez zadanie człowiekowi bezpośredniego pytania, jaką rolę gra on we własnym życiu.

Osoba “żyjąca w bajce” zwykle ma uproszczone spojrzenie na życie z małą ilością postaci dramatycznych w zasięgu wzroku. W trakcie trwania terapii zastosowanie modelu ról zapewnia sposób do ustalenia liczby kluczowych tożsamości danego człowieka w dramacie Kiedy osoba zna swoją „ulubioną bajkę”, kluczowe role mogą być wymienione jako etapy w cyklu, a do nich można już dopasować poszczególne role życiowe. Rzadziej dzieje się to w sposób odwrotny czyli rzadziej znajduje się klasyczne historie pasujące do ról. Ta jaskrawość i symbolika w określaniu aktywności ma podobną przydatność jak analiza gier.

Strzałki na schemacie wskazują nie kolejne działania, ale regułę mówiącą, że wszystkie role są zamienne, i każda osoba może odgrywać każdą rolę w jakimś czasie i może widzieć w którejś z nich innych ludzi, takich jak terapeuta. Niektórzy ludzie mogą okazywać wrażenie lub manierę kilku ról na raz, jak w przypadku Czerwonego Kapturka (poniżej), który czasem wygląda jak babcia a czasem spaceruje jak leśniczy. Starzenie się, dla Czerwonego Kapturka, prawdopodobnie oznacza granie najpierw jej matki, a później babci. Zasada zamienności jest taka sama jak w analizie gier, gdzie co jakiś czas, osoba odgrywa każdą rolę w swojej grze, oraz w analizie snów, gdzie „każda osoba we śnie jest śniącym.” Leczenie nie może być zakończone, dopóki pozycja osoby w każdej z tych ról nie zostanie zanalizowana.

Rys. 1 Schemat Ról

2. TRÓJKAT DRAMATYCZNY. Tylko trzy role są niezbędne w analizie historii dramatu, aby przedstawić emocjonalne odwrócenia, tworzące dramat. Te aktywne role, w przeciwieństwie do ról tożsamościowych, o których była mowa wcześniej, to Prześladowca, Wybawca oraz Ofiara, lub P, W i O na schemacie. Dramat zaczyna się, kiedy role te są ustalone, lub oczekiwane przez publiczność. Jeżeli nie ma zamiany ról, nie ma też dramatu. Wskazuje to zmiana kierunku wektora na schemacie. Aby zilustrować niektóre sposoby używania trójkąta, przedstawione zostaną przykłady z trzech bajek.

A. W przypadku Szczurołapa z Hamelin, bohater zaczyna jako Wybawca miasta i Prześladowca szczurów, następnie staje się Ofiarą po zdradzie burmistrza (odmowa wypłacenia nagrody), po czym w zemście zmienia się w Prześladowcę dzieci w miasteczku. Burmistrz zamienia się z Ofiary (szczurów), w Wybawcę (zatrudniając Szczurołapa), w Prześladowcę (zdrada) a w końcu w Ofiarę (jego dzieci giną). Dzieci zmieniają się z Prześladowanych Ofiar (szczurów) w Uratowane Ofiary, a następnie w Ofiary Prześladowane przez swojego Wybawcę (wzrastający kontrast).

B. W “Czerwonym Kapturku”, bohaterka zaczyna jako Wybawca (jedzenie i towarzystwo dla babci, W O, oraz przyjazne nastawienie i wskazówki dla wilka, WO), który następnie, po niespodziewanej zamianie ról, staje się ofiarą leśniczego-Prześladowcy (P>O), który, w tym przypadku, odgrywając dwie role na raz (zwiększona prędkość), Wybawia również Czerwonego Kapturka oraz babcię (W>OO). W jednej z wersji, Czerwony Kapturek, odgrywając wszystkie trzy role, kończy jako Prześladowca, zaszywając wraz z leśniczym kamienie w brzuchu wilka. Zamiany Babci przebiegają: OW; wilka: O>W, P>O, O

C. W „Kopciuszku”, bohaterka zmienia się z Ofiary podwójnie Prześladowanej (macocha i siostry), w ofiarę potrójnie Wybawioną (matka chrzestna-wróżka, następnie myszy i książę), oraz znowu w ofiarę Prześladowaną (po północy), a następnie w Ofiarę Wybawioną powtórnie. Szacunkowa analiza ilościowa intensywności dramatu może powstać poprzez zsumowanie jej zamian: Opp > Owww > Opp > Ow = 8 zamian.
Dramat jest porównywalny z grami transakcyjnymi, jednak wyróżnia się on większą ilością wydarzeń, większą ilością zamian na wydarzenie, oraz tym, ze jedna osoba często odgrywa dwie lub trzy role na raz. Gry są prostsze i występuje w nich jedna główna zamiana, tzn. w „Ja tylko próbuję ci pomóc” występuje tylko jedna rotacja (przeciwna do ruchu wskazówek zegara) w trójkącie dramatycznym: Ofiara zmienia się w Prześladowcę, a Wybawca staje się nową Ofiarą.

Rys. 2 Trójkąt Dramatyczny

3. SCHEMAT LOKALIZACJI
A. Dramat
Schemat Lokalizacji upraszcza zamiany w lokalizacji do wektorów na głównej osi: Blisko i Daleko, z których obydwa dzielą się na Zamknięte i Otwarte oraz Publiczne i Prywatne. Dramat polega na zmianie lokalizacji i jest nasilany poprzez Zakres Skryptu (z domu na salę balową w zamku, z Wichrowych Wzgórz do Chin, z podwórka do krainy Oz, itp.) oraz poprzez Prędkość Skryptu (różnorodne przygody Pinokia, Ulissesa, itp.) Wiele innych czynników można dodać aby podwyższyć stopień kontrastu jak również nasilić intensywność dramatu: pora dnia lub roku, temperatura, poziom hałasu, oświetlenie, wymiary, podświadome symbole, itp. Pogoda i krajobraz odgrywają znaczącą rolę w powieściach historycznych, ukazujących przemiany bohaterów na tle przemian historycznych.

Schemat jest tu ponumerowany jedynie w odniesieniu do listy przykładów poniżej, która wywodzi się zarówno z bajek jak i z lokalizacji z życia codziennego.

Rys. 3 Schemat Lokalizacji

1. Polana w lesie, staw, ogródek przy domu, dach, łódź rybacka.
2. Rynek, plac zabaw, parada uliczna, basen, stadion, autostrady.
3. Staw, piec, nora, sypialnia, gabinet, mózg.
4. Tawerna, teatr, miejsce świadka na sali sądowej, stół porodowy, pokój konferencyjny, winda, szatnie, supermarket, kasyna, szpitale.
5. Latający dywan, szczyt wzgórza, zaczarowany ogród, mleczna droga, tundra, niebo, pustynia, preria, cicha plaża, safari.
6. Magiczne królestwa, statki, kurorty narciarskie, pola bitew, plaże, europejskie
miasta, Timbuktu, Niebo.
7. Jaskinia, sztuczna grota, chatka z piernika, brzuch wieloryba, zamkowa wieża, stacja kosmiczna, egipski grobowiec, igloo, dzwon nurkowy, podziemne przejścia, trumna.
8. Kraina Czarów, zamki, hotel, zakład poprawczy, izby niewolników, koszary,
kabarety, katedry.

Wyobrażenie sobie rzeczywistej podróży pomiędzy dwoma z tych miejsc ujawnia historię dramatu w zmianie lokalizacji. Dla lepszej analizy lokalizacji można stworzyć schemat w schemacie, przerysowując cały schemat lokalizacji w którejś spośród ośmiu podgrup. Niektóre przykłady zawierałyby kontrast, polegający na byciu zamkniętym w otwartej przestrzeni (wolnostojąca budka telefoniczna, rakieta kosmiczna, itp.) oraz na byciu w przestrzeni zamkniętej jednocześnie prywatnej i publicznej (kaplica, w której udzielany jest ślub, toaleta, itp.)

B. Struktura przestrzeni.
W terapii schemat lokalizacji może być zastosowany do wizualnego zilustrowania zmian w lokalizacji, jakie poczyniła dana osoba, czasami również w porównaniu z innymi. Użytecznym byłoby pokazać wzorce podróży danej osoby i przyrównać je do wzorców skryptu. Wiele klasycznych opowieści opiera się na wzorcach z Odysei, zawierających wiele podróżowania, podczas gdy inne posiadają długie okresy snu, bez podróżowania, takie jak w przypadku Śpiącej Królewny. Bajkowy wzorzec podróży, taki jak: dom – las – polana daleko w lesie – chatka z piernika, może być przedstawiony numerycznie, jako: 3 – 1 – 5 – 7 .

Struktura przestrzeni, tak jak struktura czasu, może być przydatna w podobny sposób. Wizualnie ilustruje ona osiem możliwości wyboru i określa, gdzie dana osoba spędza swój czas. W przypadku wzorca skryptu, można z wyprzedzeniem umiejscowić scenę czyjegoś tragicznego końca i uniknąć „ścieżki skryptu”. Kiedy już pacjentka uświadomiła sobie, że jej samobójcze upijanie się wywodziło się ze strachu spowodowanego życiem w samotności (prywatne, zamknięte mieszkanie), zmieniła to i zamieszkała ze współlokatorką.

Zmiany w przestrzeni życiowej mogą prowadzić do albo upijania się albo do wytchnienia. Ważne decyzje życiowe są podejmowane przy okazji wkraczania w nowe lokalizacje, takie jak nowa praca, dom, wakacje lub rozpoczęcie terapii. Zmiany w lokalizacji mogą również prowadzić do niepokoju związanego z przybyciem lub rozłąką, często powiązanego ze znaczeniem skryptu.

Interpretacje tego, w jakim pokoju, z jego symboliką oraz konkretyzacją rzeczywistości, dana osoba zdaje się żyć, były od dawna częścią technik terapeutycznych AT. Ludzie zabierają swoje pokoje skryptowe ze sobą, doprowadzając do takich sytuacji, jak rozmowy między kochankami w sali konferencyjnej, publiczne wykłady w sypialni, rozmowa o łazienkach na zebraniu komitetu rodzicielskiego, rozmowa o wynajmowanym mieszkaniu na balu debiutantek. Nakazy rodzicielskie mogą wpływać na zachodzenie na siebie lokalizacji, takie jak „Nigdy nie opuszczaj domu” i „Być w dwóch miejscach jednocześnie”. W przypadku człowieka, który był ciepły i przyjazny w swoim biurze, ale oziębły i wyniosły na korytarzach, okazało się, że dorastał on mieszkając w jednym pokoju z matką, a korytarze były dla niego „ziemią niczyją”, kiedy przenosił się z jednego ciepłego pokoju do drugiego.

4. WYBÓR DZIECIŃSTWA. Stopień, w jakim dziecko wystawione jest na wpływ mitów, bajek czy klasycznych opowieści różni się w zależności od rodziny oraz kultury. Kultury różnią się nie tylko w naturalnym wyborze popularnych opowieści, opowiadanych i drukowanych, oraz w pisaniu nowych, ale także w wersjach dobrze znanych i dostępnych opowieści. Być może pół tuzina, lub więcej, różnych sztucznych, dopisanych zakończeń jest znanych dla samego Kopciuszka i Czerwonego Kapturka. Matka, czytając historie swemu dziecku wybiera wersje, które są wesołe, smutne, brutalne, nieautentyczne, itd. Jej wiek, stan cywilny lub preferencje dziecka mogą wpływać na ten wybór. Wiele bajek zapewnia „pozbycie się dziecka na chwilę”’ co wskazuje, że mogą być terapeutyczne dla matki, stanowić wiadomość dla jej dzieci, oraz, że przechodzą z pokolenia na pokolenie zarówno zgodnie z preferencjami matki, jak i dziecka. Historie dla dzieci dostarczają opisu roli jaką odgrywa się w skrypcie ( np. „Ciekawska Wiewiórka” ) lecz nie samego skryptu. W odbiorze dziecka klasyczne bajki nie zostają intuicyjnie wchłonięte jako materiał skryptowy. Czasami, osoba, która nie pamięta swojej ulubionej bajki, musi jedynie zapytać swoja matkę, która ją pamięta.

Matryca skryptu została użyta, aby przedstawić kształtujące przyzwolenie rodzicielskie oraz transakcje nakazów. Rożne transakcje kształtujące skrypt pojawiają się podczas czytania bajek. Szturchnięcie lub miły uśmiech matki może znaczyć „to ty” i umieścić „Nie myśl. Bądź Kopciuszkiem.” na matrycy skryptu. W duchu zabawy oraz kontraktu „Poudawajmy” pomiędzy matką i dzieckiem, mogą pojawić się pewne, bardzo ważne, nakazy „Nie myśl”, takie jak: „Nie zauważaj mniejszych graczy”, „Nie zwracaj uwagi na zakończenie (nagrodę)”, oraz „Przechodź przez to wciąż od nowa”. Bajka jest przy tym szczególnie efektywna, tworząc wokół dziecka „mit rodzinny”, jak również zapewniając wydłużoną matrycę czasową dla wprowadzanych nakazów.

HISTORIA PRZYPADKU. Czasami matka i dziecko gubią morał historii i kontrakt, a pomniejsze role stają się bardziej atrakcyjne niż rola bohatera czy bohaterki. W przypadku, który może być nazwany: „Czerwony Kapturek spotyka „czekającego na Kopciuszka””, zaprezentowanym na seminariach dotyczących Analizy Transakcyjnej w San Francisco, matka obsadza troje swoich dzieci w rolach w „rodzinnej bajce”. Był to interesujący przykład kolejności narodzin rodzeństwa i kształtowania osobowości, oraz kolejności pojawiania się w bajce o Kopciuszku. Starsza siostra, czarna owca w rodzinie, bez zezwolenia na to, by wyglądać atrakcyjnie, była Przyrodnią Siostrą, która przerzuciła swoje nieszczęście na młodszą siostrę, później kazała pracować ponad siły Kopciuszkom, które nadzorowała w pracy, a następnie kazała też pracować ponad siły swojej córce, po tym, jak wyszła za mąż i się rozwiodła. Druga z rodzeństwa była Kopciuszkiem, krzywdzonym i niedocenianym w dzieciństwie, nawróconym dzięki religii (matka chrzestna – wróżka); dorosła z pełnym przyzwoleniem na to, by być piękną i dobrze wyjść za mąż. Trzecie dziecko, chłopiec, typ czarującego księcia, który zawsze „czeka na Kopciuszka”, lecz zawsze ma nieoczekiwane trudności w swoich związkach (ucieczka z jego zamku o północy), pojawił się na terapii, ponieważ nie żył „długo i szczęśliwie”.

Jego dziewczyna, typ Czerwonego Kapturka, również przyszła na terapię. W młodości ojciec uczył ją, że „Doświadczenie jest najlepszym nauczycielem” i „Rób jak ja robię, a nie jak mówię” oraz opowiadał jej interesujące, wzbogacone sensacyjnymi szczegółami, historie o swoich przygodach „leśniczego”, jakie miał jako funkcjonariusz wydziału przestępstw obyczajowych w Los Angeles. Przechadzała się ona nocą po „lesie” San Francisco, po niebezpiecznych dzielnicach Tenderloin i North Beach i nigdy nie stała się jej krzywda. Pewnego dnia spotkała optymistycznego księcia „czekającego na Kopciuszka”, lecz ciągle chciała „wilka” ze swojej bajki. Doświadczył on tego, gdy raz jeszcze coś „nieoczekiwanego” przydarzyło się w jego związku. Niedługo potem, on uratował ją od wilków z North Beach, które chciały zrobić z niej dziewczynę na telefon (misja), po czym ona zakochała się w nim, jako w oczekiwanym „leśniczym” ze swojego skryptu. Jednak dla niego nie była ona już jego Kopciuszkiem, ponieważ nie była to miłość od pierwszego wejrzenia.

* Tłumaczenie dla www.analizatransakcyjna.pl za zgodą S. Karpmana, sierpień 2007 (P. Pajer)


Bajka o ciepłych futrzakach, Claude Steiner (1969)

Pewnego razu, dawno, dawno temu, żyło dwoje szczęśliwych ludzi. Nazywali się Tim i Maggie, a dwoje ich dzieci John i Lucy. Żeby zrozumieć jak byli szczęśliwi musimy zrozumieć jak miały się rzeczy w tamtych czasach. 

Pewnego razu, dawno, dawno temu, żyło dwoje szczęśliwych ludzi. Nazywali się Tim i Maggie, a dwoje ich dzieci John i Lucy. Żeby zrozumieć jak byli szczęśliwi musimy zrozumieć jak miały się rzeczy w tamtych czasach.

W owych szczęśliwych czasach każdy dostawał po urodzeniu mały, miękki Futrzasty Woreczek. Za każdym razem, kiedy sięgnęło się do tego woreczka, można było wyciągnąć Ciepłego Futrzaka. Ciepłe Futrzaki cieszyły się ogromnym powodzeniem, ponieważ zawsze, kiedy ktoś dostawał Ciepłego Futrzaka zaczynał czuć się cieplutko i przytulnie.

W owych dniach bardzo łatwo było dostać Ciepłego Futrzaka. Za każdym razem, kiedy ktoś miał na to ochotę, mógł podejść do ciebie i powiedzieć: „Chciałbym dostać Ciepłego Futrzaka.” Wtedy sięgało się do woreczka i wyciągało Futrzaczka wielkości dziecięcej dłoni. Gdy tylko Futrzaczek zobaczył światło dnia uśmiechał się i przeistaczał w dużego, włochatego, Ciepłego Futrzaka. Kiedy położyło się Ciepłego Futrzaka na czyjejś głowie, ramieniu albo kolanie, wtulał się i wtapiał w skórę takiej osoby, powodując, że czuła się bardzo przyjemnie.

Ludzie zawsze prosili się wzajemnie o Ciepłe Futrzaki, i ponieważ zawsze były one szczodrze rozdawane, dostanie jednego nie było żadnym problemem. Zawsze było i ich dużo i wystarczało dla wszystkich, więc każdy był szczęśliwy i było mu ciepło i przytulnie przez większość czasu.

Pewnego dnia zła czarownica, która robiła maści i mikstury dla chorych ludzi, wpadła w złość, ponieważ wszyscy byli szczęśliwi i zdrowi i nikt nie kupował maści ani mikstur. Wiedźma była jednak bardzo sprytna i obmyśliła bardzo złośliwy plan. Pewnego pięknego poranka, kiedy Maggie bawiła się ze swoją córką, wiedźma podkradła się do Tima i wyszeptała mu do ucha:

„Spójrz tutaj Tim, zobacz te wszystkie Futrzaki, które Maggie daje Lucy. Wiesz, że jeśli dalej będzie tak robić to jej się skończą i nie zostanie już żadnego dla ciebie!”

Tim bardzo się tym zdumiał. Odwrócił się do czarownicy i zapytał: „Czy chcesz powiedzieć, że Ciepłego Futrzaka nie ma w woreczku za każdym razem, gdy do niego sięgasz?”

„Nie, absolutnie nie, a kiedy już ich zabraknie to koniec. Nie masz już ani jednego więcej.” Odpowiedziała wiedźma, poczym odleciała na swojej miotle rechocząc przez całą drogę.

Tim wziął to sobie do serca i za każdym razem, gdy Maggie dawała komuś Ciepłego Futrzaka on zwracał na to uwagę. Bardzo się martwił, ponieważ lubił Cieple Futrzaki do Maggie i nie chciał z nich zrezygnować. Uważał, że Maggie nie powinna rozdawać wszystkich swoich Ciepłych Futrzaków dla dzieci i innych ludzi.

Tim zaczął skarżyć się i dąsać kiedy tylko wdział, że Maggie daje Ciepłe Futrzaki komuś innemu, a ponieważ Maggie bardzo go kochała, nie rozdawała ich już innym tak często, i zarezerwowała większość z nich dla Tima.

Dzieci zauważyły to i wkrótce zaczęły uważać, że to źle rozdawać Ciepłe Futrzaki za każdym razem, kiedy ktoś cię o to poprosił albo miał na to ochotę. One również stały się z tym bardzo ostrożne. Bacznie przyglądały się swoim rodzicom i kiedykolwiek jedno z rodziców dawało drugiemu zbyt wiele Futrzaków były zazdrosne, skarżyły się, a czasami nawet wpadały w złość. Pomimo tego, że znajdowały Ciepłego Futrzaka za każdym razem, kiedy sięgały do woreczka, zaczęły mieć wyrzuty sumienia, gdy dawały go komuś innemu, więc sięgały do woreczka coraz rzadziej i stawały się coraz bardziej skąpe.

Przed pojawieniem się wiedźmy ludzie zwykli zbierać się w grupki po trzy, cztery lub pięć osób, nie dbając o to, kto komu dawał Ciepłe Futrzaki. Po przyjściu wiedźmy ludzie zaczęli dobierać się w pary i rezerwować wszystkie swoje Ciepłe Futrzaki wyłącznie dla siebie nawzajem. Kiedy czasami się zapominali i dali Ciepłego Futrzaka komuś innemu martwili się, ponieważ wiedzieli, że ten ktoś prawdopodobnie będzie żałował, ze musi podzielić się swoimi Ciepłymi Futrzakami.

Ludzie zaczęli rozdawać coraz mniej Ciepłych Futrzaków i czuli się coraz mniej ciepło i przytulnie. Zaczęli kurczyć się i usychać, a niektórzy nawet umierali z powodu braku Ciepłych Futrzaków. Wszyscy czuli się coraz gorzej i coraz więcej ludzi zaczęło kupować maści i mikstury, chociaż nie działały one zbyt dobrze.

Sytuacja zaczęła więc robić się bardzo poważna. Zła wiedźma, która wszystko to bacznie obserwowała, nie chciała, żeby ludzie umierali (ponieważ martwi ludzie nie mogliby kupować jej maści i mikstur), więc obmyśliła nowy plan.

Każdy za darmo mógł dostać woreczek bardzo podobny do Futrzastego Woreczka, był on jednak zimny, podczas gdy Futrzasty Woreczek był ciepły. W środku tego woreczka od wiedźmy znajdowały się Zimne Kolce. Kolce te nie powodowały, że ludzie czuli się ciepło i przytulnie. Zamiast tego sprawiały, że czuli zimno i kłucie. Zimne Kolce były jednak lepsze niż nic i zapobiegały temu, żeby ludzie kurczyli się i usychali.

Od tamtej pory, kiedy ktoś poprosił o Ciepłego Futrzaka, ludzie, którzy obawiali się o wyczerpanie swoich zapasów, mówili: „Nie mogę dać ci Ciepłego Futrzaka, ale może chcesz Zimny Kolec zamiast niego?”

Czasami dwoje ludzi podchodziło do siebie myśląc, że może tym razem dostaliby Ciepłego Futrzaka, ale jedno z nich nagle zmieniało zdanie i kończyło się na tym, że dawali sobie wzajemnie Zimne Kolce. Rezultaty były więc takie, że ludzie nie już umierali, ale zamiast tego bardzo wielu z nich było nieszczęśliwych i odczuwali przenikliwy chłód.

Sytuacja po przybyciu wiedźmy bardzo się skomplikowała, a ponieważ było coraz mniej Ciepłych Futrzaków, stały się one bardzo cenne.

To spowodowało, że ludzie robili wiele różnych rzeczy, żeby tylko dostać Ciepłe Futrzaki. Ci, którzy nie mogli znaleźć hojnego partnera musieli kupować sobie Ciepłe Futrzaki, i długo i ciężko pracować, żeby zarobić pieniądze.

Niektórzy stali się „popularni” i dostawali wiele Futrzaków nie musząc oddawać żadnego w zamian. Ludzie ci sprzedawali potem swoje Ciepłe Futrzaki dla „niepopularnych” ludzi, którzy potrzebowali ich, aby czuć, że mają po co żyć.

Jeszcze inni zbierali Zimne Kolce, które były wszędzie łatwo dostępne, i pokrywali je czymś białym i puszystym tak, że wyglądały prawie jak Ciepłe Futrzaki. Te sztuczne Ciepłe Futrzaki były tak naprawdę Plastikowymi Futrzakami i powodowały dodatkowe problemy.

Na przykład, dwoje lub więcej ludzi zbierało się razem i dawało sobie nawzajem Plastikowe Futrzaki. Oczekiwali, że będą się po tym czuć dobrze, ale zamiast tego czuli się źle. Wszyscy byli zdezorientowani, ponieważ nie zdawali sobie sprawy z tego, że to zimne, kłujące uczucie jest spowodowane tym, że dostali wiele Plastikowych Futrzaków.

Sytuacja stawała się coraz bardziej ponura, a wszystko to za sprawą wiedźmy, która sprawiła, że ludzie uwierzyli, że któregoś dnia, nieoczekiwanie, mogą sięgnąć do swojego Ciepłego Futrzastego Woreczka i nie znaleźć tam niczego.

Nie tak dawno temu, młoda kobieta z dużymi biodrami przybyła do tej nieszczęśliwej krainy. Wydawało się, że nie słyszała o złej wiedźmie i nie martwiła się, że skończą jej się Ciepłe Futrzaki. Rozdawała je wszystkim chętnie, nawet, gdy się jej o to nie prosiło. Nazwano ją Biodrzastą Kobietą i patrzono na nią z dezaprobatą, ponieważ wmawiała dzieciom, że nie powinny martwić się o to, że Ciepłe Futrzaki im się skończą. Dzieci bardzo ją polubiły, ponieważ czuły się z nią dobrze i zaczęły brać z niej przykład rozdając Ciepłe Futrzaki kiedy tylko miały na to ochotę.

To sprawiło, że dorośli zaczęli się martwić. Żeby ochronić swoje dzieci przed wyczerpaniem zasobów Ciepłych Futrzaków ustanowili specjalne prawo. Prawo to mówiło, że przestępstwem jest rozdawanie Ciepłych Futrzaków w sposób lekkomyślny, lub bez pozwolenia. Jednakże wiele dzieci o to nie dbało. Pomimo zakazu dalej rozdawały sobie nawzajem Ciepłe Futrzaki kiedy tylko miały na to ochotę i zawsze, kiedy się je o to poprosiło. Ponieważ było bardzo wiele dzieci, prawie tak wiele jak dorosłych, zdawało się, że być może zdołają postawić na swoim.

Na dzień dzisiejszy ciężko jest powiedzieć jak się to zakończy. Czy prawo dorosłych zdoła powstrzymać lekkomyślność dzieci?

Czy dorośli jednak przyłączą się do Biodrzastej Kobiety i dzieci, i zaryzykują stwierdzenie, że zawsze będzie tak wiele Ciepłych Futrzaków ile trzeba?

Czy pamiętają te czasy, które próbują przywrócić ich dzieci, kiedy to Ciepłe Futrzaki występowały w obfitości, ponieważ ludzie szczodrze je rozdawali?

Ta walka wciąż się rozprzestrzenia i prawdopodobnie już toczy się tam gdzie i Ty mieszkasz. Jeśli chcesz, a mam nadzieję, że tak, możesz się do niej przyłączyć rozdając i prosząc o Ciepłe Futrzaki i będąc tak pełen czułości i zdrowy jak tylko możesz.

* Tłumaczenie dla www.analizatransakcyjna.pl za zgodą C. Steinera, sierpień 2007 (P. Pajer).